Czterej posłowie Koalicji Obywatelskiej: Dariusz Joński, Michał Szczerba, Paweł Poncyljusz i Maciej Lasek zorganizowali w czwartek kolejną już konferencję pod siedzibą LOT na temat sytuacji w spółce.

Joński poinformował, że prezes PLL LOT Rafał Milczarski unika spotkań na temat sytuacji w spółce i polityki zatrudnienia. Nie miał czasu w ubiegłym tygodniu na spotkanie, nie miał i w czwartek. "Z naszego doświadczenia wynika, że jak prezes lub minister unika spotkań z posłami, to znaczy że ma coś do ukrycia" - zaznaczył Joński.

Zapowiedział, że posłowie do siedziby LOT będą przychodzić do czasu, aż prezes Milczarski ich przyjmie. "Na każdej konferencji będzie nas więcej, będą także posłowie z innych klubów" - dodał.

Reklama

Michał Szczerba poinformował, że posłów interesowała zwłaszcza realizacja programu "Lot do domu", czyli powrotów do domów w okresie pandemii. Przypomniał, że UE finansowała w 75 proc. koszty biletów. Tymczasem, jak dodał, u nas "pasażerowie płacili grube miliony za swoje bilety". Stąd, podkreślił, posłowie chcą wiedzieć, jak rozliczone zostało 331 mln zł na darmowe loty - mówił.

"To nie jest poważne, że przychodzi czterech posłów, a prezes LOT informuje, że jutro wyjeżdża na urlop i nie ma czasu się spotkać" - oświadczył Szczerba. Zapowiedział, że gdy taka sytuacja będzie się powtarzać, posłowie KO złożą "oficjalną skargę do marszałek Sejmu za utrudnianie wykonywania mandatu posła".

Paweł Poncyljusz dodał, że posłowie chcą dowiedzieć się od prezesa Milczarskiego, jaki jest model rozstawania się z pracownikami. Zwrócił uwagę, że zadania, związane z lotami mają bowiem otrzymywać w pierwszej kolejności ludzie zatrudnieni na śmieciówkach, a nie na stałych umowach.

Maciej Lasek podkreślił, że pojawiają się informację, iż piloci nie otrzymują na czas przedłużenia uprawnień do lotu, chce więc to wyjaśnić z prezesem.

Piotr Szumlewicz ze Związkowej Alternatywy po raz kolejny apelował do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że skoro chce walczyć z umowami śmieciowymi, powinien zacząć od PLL LOT.