Ministerstwo Spraw Zagranicznych w środowym oświadczeniu potępiło atak dronowy Huti na Mekkę, określając go jako niedopuszczalny. Resort ocenił, że tego typu działania przyczyniają się do wzrostu chaosu i niestabilności na Bliskim Wschodzie. Zaapelował również o poszanowanie szczególnego statusu miejsc i symboli religijnych oraz o ich nieatakowanie.
Dron Huti zestrzelony w pobliżu Mekki. To druga próba ataku
Dowodzona przez Arabię Saudyjską koalicja wojskowa poinformowała w środę o zestrzeleniu drona jemeńskich rebeliantów Huti zbliżającego się do Mekki. Była to druga próba ataku Huti na najświętsze miasto muzułmanów, Mekkę – przekazał w oświadczeniu rzecznik kierowanej przez Rijad koalicji, Turki al-Malki. Do pierwszej próby ataku doszło w lipcu 2017 roku, Huti wystrzelili wówczas pocisk balistyczny.
Polskie MSZ podkreśliło w opublikowanym w środę oświadczeniu, że miejsca święte wszystkich religii stanowią dziedzictwo kultury i cywilizacji całej ludzkości, a ochrona dóbr światowego dziedzictwa w warunkach konfliktów zbrojnych była i jest priorytetem Polski.
„Za niedopuszczalny uznajemy atak dronowy ruchu Huti wymierzony w Mekkę. Wpisuje się on w ciąg działań prowadzących do chaosu i niestabilności na Bliskim Wschodzie, zagrażających ludności cywilnej i cywilnym obiektom oraz morskim szlakom transportowym” - podkreślił resort dyplomacji.
„Wzywamy do poszanowania szczególnego statusu i nieatakowania miejsc i symboli religijnych zwłaszcza w obliczu tak poważnych wyzwań dla globalnego bezpieczeństwa i gospodarki, z jakimi mamy obecnie do czynienia” - czytamy w oświadczeniu MSZ.
Huti atakują Arabię Saudyjską. W tle ważne szlaki żeglugowe
W ostatnich dniach Huti przejęli kontrolę nad odcinkami jemeńskiego wybrzeża Morza Czerwonego nad cieśniną Bab al-Mandab, która jest jednym z najważniejszych szlaków żeglugowych świata. Zagraża to saudyjskiemu eksportowi ropy, przekierowanemu na ten szlak z cieśniny Ormuz, którą Iran zablokował na przełomie lutego i marca, w pierwszych dniach wojny z USA i Izraelem.
W ostatnim tygodniu Huti informowali, że przeprowadzili kilka poważnych ataków na Arabię Saudyjską, w tym w poniedziałek uderzyli w bazę lotniczą, które – jak twierdzili – stanowiło odwet za naloty na Jemen. Według przedstawicieli koalicji wojskowej pod wodzą Arabii Saudyjskiej, w wyniku ataku na bazę rannych zostało 13 cywilów - przypomniała agencja Reutera.
Arabia Saudyjska od 2015 roku stoi na czele koalicji walczącej z Huti. W ostatnich latach konflikt ten w dużej mierze wygasł dzięki zawieszeniu broni, jednak rozgorzał na nowo, gdy w tym miesiącu siły Huti wyparły oddziały sprzymierzone z uznanym przez społeczność międzynarodową rządem Jemenu.
W zeszłym tygodniu saudyjski następca tronu, książę Muhammad ibn Salman, rozmawiał telefonicznie z prezydentem USA Donaldem Trumpem, zabiegając o wsparcie wojskowe; dotychczasowa pomoc ograniczała się jedynie do udostępniania danych wywiadowczych. (PAP)
wni/ sdd/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu