Ministerstwo Infrastruktury chce uszczelnić system. Nawet 7,5 tys. zł opłaty za zdjęcie z fotoradaru

Ministerstwo Infrastruktury chce uszczelnić system. Nawet 7,5 tys. zł opłaty za zdjęcie z fotoradaru
Ministerstwo Infrastruktury chce uszczelnić system. Nawet 7,5 tys. zł opłaty za zdjęcie z fotoradaruMateriały prasowe
50 minut temu

Ministerstwo Infrastruktury chce uszczelnić system fotoradarowi poprzez wprowadzenie dodatkowej kary za nieodbieranie urzędowej korespondencji. Brak odpowiedzi na zawiadomienie po zarejestrowaniu wykroczenia może oznaczać administracyjną opłatę od 1,5 tys. do 7,5 tys. zł.

Kara za brak odpowiedzi na zawiadomienie. Kierowca zapłaci nawet 7,5 tys. zł

Ministerstwo Infrastruktury bierze się za uszczelnianie luk w systemie kontroli prędkości. Resort przygotował projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, który wprowadza zmiany w zakresie ujawniania i egzekwowania naruszeń przepisów ruchu drogowego rejestrowanych za pomocą urządzeń rejestrujących (fotoradarów, odcinkowego pomiaru prędkości oraz urządzeń rejestrujących przejazd na czerwonym świetle), a także w zakresie prowadzenia centralnej ewidencji pojazdów i identyfikacji podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia.

Najważniejsza zmiana dotyczy osób, które nie zareagują na zawiadomienie Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego po zarejestrowaniu wykroczenia. Takie zawiadomienie będzie zawierało informacje o miejscu i czasie zdarzenia, pojeździe, urządzeniu rejestrującym. Zamieszczone zostanie również zdjęcie. Adresat otrzyma także formularz, w którym będzie mógł przyjąć mandat lub odmówić jego przyjęcia.

Jeśli mandat zostanie przyjęty, sprawa będzie prowadzona na dotychczasowych zasadach. Jeżeli natomiast w ciągu 30 dni nie zostanie złożone oświadczenie ani dokumenty potwierdzające brak odpowiedzialności właściciela lub użytkownika pojazdu, powstanie obowiązek uiszczenia opłaty administracyjnej.

Jakie będą stawki opłaty administracyjnej?

Wysokość opłaty administracyjnej będzie kilkukrotnie wyższa niż mandat karny z tytułu zarejestrowanego przez fotoradar naruszenia. Projekt przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury przewiduje następujące stawki:

  • 1500 zł - za przekroczenie prędkości do 30 km/h;
  • 2400 zł - o 31–40 km/h;
  • 3000 zł - o 41–50 km/h;
  • 4500 zł - o 51–60 km/h;
  • 6000 zł - o 61–70 km/h;
  • 7500 zł - o więcej niż 71 km/h;
  • 3000 zł - za niezastosowanie się do sygnalizacji świetlnej;
  • 6000 zł - za przejazd na czerwonym świetle na przejeździe kolejowym.

Są jednak pewne wyjątki. Właściciel lub użytkownik pojazdu będzie zwolniony z zapłaty, jeżeli udowodni, że w chwili zarejestrowania naruszenia nie był właścicielem lub posiadaczem pojazdu, pojazd skradziono przed zarejestrowaniem naruszenia lub w chwili naruszenia działał w stanie wyższej konieczności.

Oprócz tego opłata miałaby być niższa o 20 proc., jeśli zostanie uregulowana w ciągu 30 dni od otrzymania zawiadomienia.

Ponad 41 proc. nieskutecznych spraw i kierowcy unikający odpowiedzialności

Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że w obecnym stanie prawnym znaczna część spraw ujawnionych przez urządzenia rejestrujące nie kończy się realną odpowiedzialnością sprawcy wykroczenia lub właściciela pojazdu. Zasadnicza luka pojawia się pomiędzy zarejestrowaniem naruszenia a skutecznym zakończeniem sprawy poprzez nałożenie mandatu karnego na sprawcę wykroczenia czy skierowaniem wniosku o ukaranie sprawcy do sądu powszechnego.

Przyczynami są przede wszystkim:

  • celowe nieodbieranie korespondencji przez właściciela albo posiadacza pojazdu,
  • brak odpowiedzi właściciela albo posiadacza pojazdu na wezwanie GITD CANARD;
  • nieskuteczne wskazanie osoby kierującej albo używającej pojazdu (osoba z państwa trzeciego, wskazywanie kilku osób, które mogły w danym czasie korzystać z pojazdu etc.),
  • wskazanie osoby bez podania danych pozwalających na dalsze procedowanie sprawy,
  • sprawy dotyczące pojazdów zarejestrowanych poza granicami RP, w szczególności w państwach nie będących państwami członkowskimi Unii Europejskiej,
  • trudność w przypisaniu odpowiedzialności właścicielowi lub posiadaczowi pojazdu, który nie odebrał wezwania GITD CANARD bądź odmówił wskazania osoby, której pojazd powierzył,
  • upływ terminu przedawnienia karalności wykroczenia.

Przykładowo w 2024 r. w ramach kontroli wykonywanych przy wykorzystaniu urządzeń rejestrujących obsługiwanych przez GITD zidentyfikowano 1 169 522 naruszenia przepisów ruchu drogowego. W odniesieniu do ok. 483 180 spraw sprawcy uniknęli odpowiedzialności za wykroczenia, co stanowiło 41,3 proc. spraw. W tej liczbie ponad 350 000 spraw uległo przedawnieniu, a ponad 129 000 spraw było nieskutecznie zakończonych, ponieważ dotyczyły naruszeń popełnionych pojazdami zarejestrowanymi poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej.

Zmiany dla pojazdów branych w leasing i tych zarejestrowanych za granicą

Zmiany przygotowane przez resort będą także dotyczyć pojazdów zarejestrowanych poza Polską. W Centralnej Ewidencji Pojazdów powstanie Centralny Rejestr Naruszeń, zawierający dane o zagranicznych samochodach, których kierowcy zostali zarejestrowani przez urządzenia CANARD. Dostęp do rejestru otrzymają inspektorzy ITD., funkcjonariusze policji, Straży Granicznej i Służby Celno-Skarbowej.

Jeśli pojazd będzie figurował w rejestrze, a należność nie zostanie uregulowana, projekt przewiduje możliwość odholowania auta na parking strzeżony na koszt osoby zobowiązanej. Dodatkowo na granicy służby będą mogły uniemożliwić wjazd do Polski lub wyjazd z kraju do czasu uregulowania grzywny albo opłaty administracyjnej.

Projekt nakłada także obowiązki informacyjne dotyczące pojazdów użytkowanych na podstawie leasingu i najmu długoterminowego. Zgodnie ze zmianami, właściciel pojazdów oddanych w leasing lub w najem długoterminowy (na okres powyżej 30 dni) będzie miał obowiązek przekazania do centralnej ewidencji pojazdów albo zawiadomienia starosty o danych faktycznego użytkownika pojazdu oraz okresie, na jaki pojazd został mu oddany do użytkowania. Informacja o zawarciu umowy ma trafić do ewidencji w ciągu 30 dni, a informacja o zmianie użytkownika lub zakończeniu użytkowania w terminie 14 dni

Zakres przekazywanych danych obejmie imię i nazwisko albo nazwę użytkownika, jego numer PESEL, REGON lub inny numer identyfikacyjny, adres zamieszkania albo siedziby oraz adres do doręczeń.

Celem tej regulacji jest umożliwienie organom prowadzącym postępowania w sprawach naruszeń przepisów ruchu drogowego kierowania korespondencji i czynności procesowych bezpośrednio do rzeczywistego użytkownika pojazdu, a nie wyłącznie do jego właściciela, który – nie mając faktycznego władztwa nad pojazdem – nie dysponuje wiedzą o okolicznościach popełnienia naruszenia – wyjaśnia Ministerstwo Infrastruktury.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.