Decyzje prezydenta wywołały oburzenie w armii. Poszło o awanse i miliardy

Karol Nawrocki
Oficerowie krytykują jego decyzję w sprawie unijnego programu SAFE, sposób prowadzenia polityki kadrowej oraz działania Pałacu Prezydenckiego podejmowane bez uzgodnienia z Ministerstwem Obrony Narodowej.PAP / Łukasz Gągulski
dzisiaj, 09:22

Karol Nawrocki mierzy się z narastającym kryzysem zaufania wśród wojskowych. Oficerowie krytykują jego decyzję w sprawie unijnego programu SAFE, sposób prowadzenia polityki kadrowej oraz działania Pałacu Prezydenckiego podejmowane bez uzgodnienia z Ministerstwem Obrony Narodowej.

Jak ustalił Onet, największe rozczarowanie wśród wojskowych wywołało marcowe weto prezydenta wobec ustawy umożliwiającej Polsce skorzystanie z programu SAFE. Chodziło o 43,7 mld euro, czyli około 185 mld zł, które miały zostać przeznaczone na modernizację armii, zakup uzbrojenia, rozwój systemów antydronowych oraz wsparcie krajowego przemysłu obronnego.

Karol Nawrocki uzasadniał swoją decyzję obawami o suwerenność państwa i poziom zadłużenia. Prezydent wskazywał, że SAFE oznacza wieloletnią pożyczkę zaciąganą w walucie obcej, a korzystanie z unijnego mechanizmu może wiązać się z dodatkowymi warunkami nakładanymi przez Brukselę.

W resorcie obrony oraz wśród części kadry dowódczej argumentacja Pałacu Prezydenckiego została jednak odebrana jako polityczna. Wojskowi traktowali program przede wszystkim jako źródło pieniędzy potrzebnych do uzupełnienia najpilniejszych braków sprzętowych. W ich ocenie decyzja prezydenta osłabiła bezpieczeństwo państwa i utrudniła realizację planów modernizacyjnych.

Rząd zapowiedział, że mimo prezydenckiego weta będzie szukał sposobu na wykorzystanie środków z SAFE. Pieniądze mogą więc trafić do Polski, ale nie będzie to zasługa głowy państwa. Właśnie ten fakt ma szczególnie mocno wpływać na ocenę prezydenta w armii.

Generałowie wezwani do Pałacu Prezydenckiego

Kolejnym punktem zapalnym stało się wezwanie najważniejszych generałów do Pałacu Prezydenckiego. Do spotkania doszło niedługo po decyzji w sprawie SAFE. Jak informował Onet, inicjatywa wyszła z otoczenia prezydenta, a generałów zaproszono bez wcześniejszego uzgodnienia z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

Wojskowi znaleźli się w trudnej sytuacji. Z jednej strony Karol Nawrocki jest konstytucyjnym zwierzchnikiem sił zbrojnych, z drugiej — w czasie pokoju armia pozostaje pod cywilną kontrolą ministra obrony. Bezpośrednie zwoływanie dowódców przez Pałac, z pominięciem resortu, zostało odczytane jako próba budowania własnego zaplecza w armii.

Według rozmówców Onetu generałowie poczuli się wykorzystani w konflikcie politycznym. Jeden z doświadczonych dowódców określił ich sytuację jako potraktowanie „jak zwykłych pionków na szachownicy”. Wśród wojskowych pojawiły się obawy, że nominacje i awanse generalskie mogą być używane do wzmacniania pozycji prezydenta w sporze z rządem.

Konflikt Pałacu Prezydenckiego z MON

Relacje między prezydentem a ministrem obrony od początku kadencji Karola Nawrockiego są znacznie trudniejsze niż za czasów Andrzeja Dudy. Wcześniej osobiste kontakty między prezydentem a Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem ułatwiały współpracę obu ośrodków władzy. Po zmianie na stanowisku głowy państwa pojawiły się natomiast rywalizacja, wzajemna nieufność i próby przejmowania inicjatywy w sprawach dotyczących wojska.

Według ustaleń Onetu ludzie związani z prezydentem podejmowali działania dotyczące armii bez wiedzy ministra obrony. Wśród nich miały być próby uzyskania dostępu do danych kadrowych Sił Zbrojnych. Sprawa spotkała się z niepokojem w MON, ponieważ informacje o wojskowych i ich karierach należą do najbardziej wrażliwych danych pozostających w dyspozycji resortu.

Wezwanie generałów do Pałacu stało się kulminacją tego konfliktu. Politycznym skutkiem sporu było odejście Sławomira Cenckiewicza ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Oficjalnie zmiana była przedstawiana jako modyfikacja sposobu funkcjonowania biura. Wśród wojskowych i polityków pojawiały się jednak opinie, że problemem stał się brak certyfikatów dostępu do informacji niejawnych u szefa BBN.

BBN bez dostępu do najważniejszych informacji

Sławomir Cenckiewicz kierował Biurem Bezpieczeństwa Narodowego od sierpnia 2025 roku do kwietnia 2026 roku. Jak wynika z informacji przedstawianych wówczas przez media, nie posiadał wymaganych certyfikatów bezpieczeństwa, co ograniczało jego udział w posiedzeniach i odprawach dotyczących bezpieczeństwa państwa.

BBN jest instytucją, która ma zapewniać prezydentowi merytoryczne i organizacyjne wsparcie w wykonywaniu konstytucyjnych obowiązków związanych z obronnością. Bez dostępu do dokumentów niejawnych szef biura nie mógł w pełni uczestniczyć w pracach rządowych struktur bezpieczeństwa ani w spotkaniach z dowódcami.

Zastępcy Cenckiewicza mogli pojawiać się na części posiedzeń, ale ich możliwości przekazywania informacji szefowi BBN miały być ograniczone. W rezultacie prezydent nie zawsze otrzymywał pełny obraz sytuacji przedstawianej podczas narad.

Przykładem stała się sprawa planów przekazania Ukrainie samolotów MiG-29. Karol Nawrocki twierdził publicznie, że o zamierzeniach rządu dowiedział się z mediów. Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiadał, że temat był dwukrotnie omawiany podczas posiedzeń rządowego komitetu bezpieczeństwa. W spotkaniach uczestniczył zastępca szefa BBN, generał dywizji Mirosław Bryś, który występował jako przedstawiciel prezydenta.

Nowy szef BBN nie zna się na wojsku?

Po odejściu Sławomira Cenckiewicza kierowanie BBN przejął Bartosz Grodecki, wcześniej wiceminister spraw wewnętrznych i administracji w rządach Prawa i Sprawiedliwości. Część oficerów uważa, że jego nominacja pokazuje, iż sprawy wojskowe nie są dla prezydenta najważniejszym obszarem aktywności.

W otoczeniu prezydenta do najważniejszych doradców wojskowych należą generał Mirosław Bryś oraz generał Adam Rzeczkowski. Pierwszy z nich był związany z kierownictwem MON w czasach Mariusza Błaszczaka i kierował Centralnym Wojskowym Centrum Rekrutacji. Drugi wywodzi się z Marynarki Wojennej, choć służy w mundurze Wojsk Lądowych. Wcześniej był kojarzony z Antonim Macierewiczem.

Według rozmówców Onetu Rzeczkowski miał odgrywać w BBN rolę osoby wpływającej na decyzje kadrowe. Jego kariera nabrała tempa w okresie, gdy ministrem obrony był Macierewicz. Otrzymał wówczas pierwszy stopień generalski, a kolejną gwiazdkę uzyskał już po przejściu do Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Spór o awanse generalskie

Wojskowe emocje podsycają informacje o ingerowaniu Pałacu Prezydenckiego w listy oficerów przedstawianych do awansów. Według ustaleń Onetu ludzie związani z Karolem Nawrockim mieli usuwać z list doświadczonych dowódców liniowych. Wśród nazwisk, które miały zostać skreślone, wymieniano generała Jana Wojno oraz pułkownika Renarda Skrzypczaka.

Takie decyzje wywołały oburzenie w armii. W ocenie części wojskowych awans powinien być konsekwencją doświadczenia, wyników służby oraz kompetencji, a nie elementem politycznej układanki. W tym kontekście szczególne znaczenie ma konstytucyjna kompetencja prezydenta do mianowania oficerów na stopnie generalskie.

Kontrowersje dotyczą także wizyty delegacji BBN w Stanach Zjednoczonych w grudniu 2025 roku. Przed spotkaniem w Pentagonie generał dywizji Krzysztof Nolbert, polski attaché obrony w Waszyngtonie, miał zostać odsunięty od rozmów i czekać na delegację przed budynkiem. Odpowiadał on za organizację wizyty, dlatego incydent wywołał ostrą reakcję ministra obrony.

Wkrótce prezydent ma wręczyć kolejne nominacje generalskie podczas obchodów Święta Wojska Polskiego. W wojsku panuje przekonanie, że lista awansów będzie testem dla relacji między Pałacem Prezydenckim a MON. Jeżeli ponownie znajdą się na niej osoby postrzegane jako politycznie lojalne, a zabraknie doświadczonych dowódców, konflikt może się jeszcze pogłębić.

Według Onetu Karol Nawrocki chciałby odzyskać wpływy wśród generałów po decyzji w sprawie SAFE. Problem polega jednak na tym, że awanse i nominacje, które mogłyby pomóc prezydentowi budować własne zaplecze w armii, są jednocześnie źródłem rosnącej frustracji wojskowych.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.