ZNP wyjdzie na ulice. Broniarz zapowiada manifestację przed KPRM

ZNP
ZNP: pod koniec sierpnia manifestacja przed kancelarią premiera; Broniarz: spokojnie już byłoAgencja Gazeta / Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
dzisiaj, 15:12

Związek Nauczycielstwa Polskiego ogłosił, że 31 sierpnia przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów odbędzie się manifestacja nauczycieli. ZNP domaga się realizacji zapowiedzi dotyczącej obywatelskiego projektu „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”. – To będzie jasny sygnał dla rządzących, że czas spokojnych apeli się skończył – powiedział prezes ZNP Sławomir Broniarz.

W środę po posiedzeniu Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego prezes Sławomir Broniarz poinformował na konferencji prasowej o rozpoczęciu akcji protestacyjnej, której elementem ma być manifestacja przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

Broniarz przekazał, że we wtorek i środę kierownictwo Związku dyskutowało na temat sytuacji nauczycieli w kontekście warunków pracy, płacy i dobrostanu; w środę spotkało się z posłami Platformy Obywatelskiej i Lewicy, a kilka dni temu odbyło się spotkanie z Ministerstwem Edukacji Narodowej.

Zaznaczył przy tym, że żadne ze spotkań nie było „przełomem”. - Zabrakło jakichś wiążących deklaracji, zabrakło także odniesienia do tego, o czym Związek Nauczycielstwa Polskiego mówił w Sejmie, prezentując ustawę o godnych płacach nauczycieli - powiedział prezes ZNP.

Godne płace nauczycieli. ZNP przypomina obietnice rządu

Obywatelski projekt nowelizacji Karty Nauczyciela zakłada powiązanie wysokości wynagrodzeń nauczycieli z wysokością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. ZNP wniósł go do Sejmu w listopadzie 2021 r., ale po pierwszym czytaniu propozycja utknęła w komisji. W obecnej kadencji dedykowana jej podkomisja nadzwyczajna spotkała się trzy razy, z czego tylko raz zajęła się projektem. Od ostatniego posiedzenia - w marcu 2025 r. - Sejm nie informuje o terminie kolejnego.

Przywołał też deklarację premiera Donalda Tuska, złożoną w listopadzie 2024 r. podczas Zjazdu ZNP, że prace nad inicjatywą obywatelską ulegną przyśpieszeniem. Szef rządu zapewnił wówczas, że „nie będzie już zwłoki”.- Różnie można traktować słowo przyśpieszenie, ale to, z czym mamy do czynienia, absolutnie nie mieści się w kryteriach tego określenia - ocenił Broniarz.

Dodał, że „to jest zachowanie skandaliczne i skandalicznym jest także podejście do nauczycieli, do ponad 600-tysięcznej grupy zawodowej, która na swoich barkach dźwiga jakość systemu edukacji”.

Dlatego - przekazał - „Związek Nauczycielstwa Polskiego, zarząd główny naszej organizacji, podjął decyzję o rozpoczęciu akcji protestacyjnej”. Poinformował, że pierwszą jej formą będzie manifestacja organizowana 31 sierpnia przed kancelarią premiera. Dalsze działania - dodał - będą uzależnione od reakcji rządzących.

- Chcemy (...) przypomnieć politykom, przypomnieć panu premierowi, wezwać ich do tablicy i zapytać, w jaki sposób dotrzymają deklaracji składanych, także w kampanii wyborczej, ale także w latach następnych, dotyczących godnych płac nauczycieli - powiedział. - Chcemy przypomnieć politykom, że to, co się (...) deklaruje w kampanii wyborczej, nie może być tylko gadaniną i taką czystą kiełbasą wyborczą, że środowisko to zapomni, że środowisko nie ma alternatywy, że zagłosuje za nas - dodał.

Broniarz zapowiada kolejne protesty nauczycieli

Broniarz zaznaczył, że środowisko widzi, że „trwa kampania wyborcza, że wielu polityków, wiele ugrupowań, które dążą do przejęcia władzy”, mają propozycje także dla środowiska nauczycieli. - I nie możemy od nauczycieli oczekiwać, że będziemy wobec tych propozycji bierni i że wybierzemy dobro edukacji jako takie, pomijając naszą sytuację materialną - podkreślił prezes ZNP.

Zaznaczył przy tym, że choć dobro edukacji jest „zawsze najwyższym celem”, to jednak nie można „pomijać warstwy materialnej pracy naszego środowiska”.

- Jesteśmy wobec tego przekonani, że manifestacja 31 sierpnia będzie, po pierwsze, jasnym sygnałem dla rządzących, że grzecznie już było, że spokojnie już było, że jeżeli nie przystąpimy do rozmów konkretnych, rzeczowych, a nie tylko pustej retoryki, środowisko nauczycielskie gotowe jest do podejmowania dalszych, radykalnych działań opisanych w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - powiedział.

W połowie października 2025 r. w rozmowie z PAP przewodniczący podkomisji nadzwyczajnej poseł Adam Krzemiński (KO) przekazał, że kolejne posiedzenia nie odbywały się, bo od ostatniego czekał na opinię z Ministerstwa Finansów w sprawie skutków noweli dla budżetu państwa, jednak „jednoznacznie dała ona do zrozumienia”, że przy kosztach propozycji nie jest ona możliwa do zrealizowania.

Dodał, że alternatywne rozwiązania miał więc przygotować resort edukacji, które – podobnie jak projekt ZNP – miałyby „co do zasady uniezależnić decyzje dotyczące podwyżek od decyzji politycznych”. Chodziło o to, żeby „przygotować wskaźnik, którym będą co roku waloryzowane wynagrodzenia nauczycieli, bez względu na to, jakie decyzje będą zapadały na poziomie ministerstwa”.

W maju 2026 r. Krzemiński przekazał, że podkomisja wciąż jest na tym etapie. Jednak w jego opinii - wówczas - było „za wcześnie, by mówić, że nie zdążymy” i jest na to szansa – przy szybkim tempie prac w parlamencie – jeśli tylko pojawi się projekt możliwy do zrealizowania.

Z kolei rzecznik prasowa MEN Ewelina Gorczyca przekazała PAP, że resort „współpracuje z podkomisją w zakresie przygotowywanych zmian”, a niezależnie od prac z podkomisją, „obecnie są rozważane różne koncepcje zmian w zakresie systemu wynagradzania nauczycieli”. (PAP)

pak/ dsr/ kcz/

Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png