Potężny pożar objął zakład produkujący aerozole w Charnowie koło Ustki. Ogień rozprzestrzenił się na całą halę produkcyjną, a nad okolicą uniósł się gęsty słup czarnego dymu widoczny z wielu kilometrów. Służby ewakuowały pracowników oraz mieszkańców znajdujących się w strefie zagrożenia. Do akcji skierowano około 60 zastępów straży pożarnej, specjalistyczną grupę chemiczną oraz sprzęt do monitorowania sytuacji z powietrza.
Akcja ratownicza w Charnowie w gminie Ustka należy do największych prowadzonych tego dnia na Pomorzu. Ze względu na charakter produkcji oraz ryzyko związane z obecnością substancji łatwopalnych służby zdecydowały o natychmiastowej ewakuacji pracowników przebywających na terenie zakładu.
Dodatkowo policja przeprowadziła ewakuację mieszkańców znajdujących się w promieniu 200 metrów od fabryki. Jak informowały służby, na etapie prowadzenia działań nie było informacji o osobach poszkodowanych.
Jednocześnie mieszkańcy okolicznych miejscowości zostali ostrzeżeni przed możliwością występowania w powietrzu substancji niebezpiecznych dla zdrowia. Władze apelowały o pozostanie w domach, zamknięcie okien i drzwi oraz ograniczenie aktywności na zewnątrz do absolutnego minimum.
Pożar fabryki aerozoli i ryzyko wybuchu
Pożar wybuchł przed godziną 13.00. Ogień bardzo szybko objął halę produkcyjną zakładu zajmującego się wytwarzaniem aerozoli. Z uwagi na specyfikę działalności przedsiębiorstwa strażacy od początku zakładali możliwość wystąpienia dodatkowych zagrożeń.
Jak informował w Polsat News rzecznik prasowy pomorskiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej mł. asp. Dawid Westrych, służby miały świadomość, że w obiekcie mogą znajdować się materiały stwarzające ryzyko eksplozji. Z tego powodu działania gaśnicze prowadzono z bezpiecznej odległości, a priorytetem było ograniczenie rozprzestrzeniania się ognia.
Strażacy podkreślali, że pełne rozpoznanie zawartości obiektu nie było początkowo możliwe, co dodatkowo komplikowało prowadzenie akcji ratowniczej.
Dziesiątki zastępów straży pożarnej na miejscu
Według informacji przekazywanych przez Komendę Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej do działań skierowano około 60 zastępów PSP i OSP. Na miejsce przybyła również grupa operacyjna pod kierownictwem zastępcy pomorskiego komendanta wojewódzkiego PSP st. bryg. Tomasza Banacha.
Skala zaangażowanych sił pokazuje, że pożar został zakwalifikowany jako zdarzenie o wysokim stopniu zagrożenia. W działaniach uczestniczyły nie tylko klasyczne jednostki gaśnicze, lecz także wyspecjalizowane zespoły odpowiedzialne za analizę zagrożeń chemicznych i wsparcie logistyczne.
W celu zapewnienia odpowiedniej ilości wody strażacy wykonali magistralę wodną z rzeki Słupi. Dzięki temu możliwe było utrzymanie ciągłego zasilania stanowisk gaśniczych, co przy tego typu pożarach ma kluczowe znaczenie dla skuteczności działań.
Specjalistyczna grupa chemiczna bada jakość powietrza
Ze względu na charakter produkcji prowadzonej w zakładzie do Charnowa skierowano specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego z Gdyni. Jej zadaniem było monitorowanie jakości powietrza oraz analiza potencjalnych zagrożeń wynikających z emisji produktów spalania.
W akcji wykorzystano również drony monitorujące rozwój pożaru z powietrza. Pozwalały one na bieżącą ocenę sytuacji i wyznaczanie najbezpieczniejszych kierunków prowadzenia działań.
Na miejsce trafił także kontener ochrony dróg oddechowych oraz robot gaśniczy. Tego typu urządzenia są wykorzystywane w sytuacjach, gdy wejście ratowników do najbardziej niebezpiecznych stref mogłoby wiązać się z nadmiernym ryzykiem.
Eksperci przypominają, że podczas pożarów zakładów chemicznych i produkcyjnych największym zagrożeniem dla mieszkańców są nie tylko płomienie, ale również produkty spalania unoszące się w atmosferze. Dlatego monitoring jakości powietrza prowadzony przez wyspecjalizowane jednostki jest jednym z najważniejszych elementów takich operacji.
Alert RCB i apel władz do mieszkańców
W związku z rozwojem sytuacji uruchomiono system ostrzegania ludności. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alert do mieszkańców Słupska i okolic.
W komunikacie zalecono zamknięcie okien i drzwi, pozostanie w domach oraz unikanie zbliżania się do miejsca prowadzenia akcji ratowniczej.
Podobny apel wystosowały władze gminy Ustka. Samorząd podkreślał, że służby stale monitorują sytuację, a mieszkańcy będą informowani o wszelkich zmianach dotyczących poziomu zagrożenia.
Widoczny z wielu kilometrów słup czarnego dymu przez wiele godzin był jednym z najbardziej charakterystycznych obrazów związanych z akcją gaśniczą. Strażacy podkreślali jednak, że najważniejszym celem pozostaje opanowanie pożaru, niedopuszczenie do jego dalszego rozprzestrzeniania oraz zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom i ratownikom.
Źródła:
- Polsat News
- Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku
- Komenda Miejska Policji w Słupsku
- Rządowe Centrum Bezpieczeństwa
- Urząd Gminy Ustka
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu