Koniec podatku Belki? Rząd przesuwa wielką zmianę na 2027 rok

Koniec podatku Belki
Koniec podatku Belki? Rząd przesuwa wielką zmianę na 2027 rokShutterstock
dzisiaj, 09:54

Projektowane zmiany dotyczące Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI) i likwidacji podatku Belki nie wejdą w życie tak szybko, jak wcześniej zakładano. Ministerstwo Finansów potwierdziło, że nowe przepisy zaczną obowiązywać dopiero od 1 stycznia 2027 roku, a nie od połowy 2026 roku. Decyzja wynika z uwag zgłoszonych w trakcie konsultacji i chęci dopracowania całego systemu inwestycyjnego.

Likwidacja podatku Belki i wprowadzenie Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI) to jedna z najbardziej wyczekiwanych zmian w systemie oszczędzania i inwestowania w Polsce. Rząd planuje nowy model, który ma zwiększyć atrakcyjność inwestycji i zachęcić Polaków do lokowania kapitału na rynku finansowym. Jednak reformę przesunięto w czasie — zamiast 2026 roku, kluczowe przepisy mają wejść w życie dopiero 1 stycznia 2027 roku. Decyzja wynika z uwag zgłaszanych w trakcie konsultacji i potrzeby dopracowania całego systemu.

Ministerstwo Finansów przesuwa termin wdrożenia OKI, czyli częściową likwidację podatku Belki

Jak wynika ze stanowiska resortu finansów, uwaga o późniejszym niż planowano terminie wejścia w życie nowych przepisów, została uwzględniona. „Planowane wprowadzenie ustawy w życie zostało przesunięte, a przepis został zmodyfikowany” - brzmi jedna z odpowiedzi resortu. W innym odniesieniu do uwag resort finansów doprecyzował, że planowane wejście ustawy w życie to 1 stycznia 2027 r.

W lutym br. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, pytany o możliwość dotrzymania terminu wdrożenia OKI w połowie 2026 roku powiedział, że projekt jest obecnie na etapie analizowania uwag zgłoszonych w toku konsultacji. Zaznaczył, że kluczowa jest jakość i dopracowanie rozwiązań, a nie sztywne trzymanie się daty wejścia w życie przepisów.

„Dostaliśmy uwagi, podchodzimy do nich bardzo poważnie. Chcemy, aby to był produkt bardzo dobrze dopracowany, który spełni oczekiwania Polaków i sprawi, że oszczędności będą efektywniej inwestowane. Dla mnie kluczowa jest jakość ostatecznego rozwiązania, a nie sam termin” – powiedział wówczas minister Domański.

Czym mają być Osobiste Konta Inwestycyjne?

OKI zapowiedziano w sierpniu 2025 r. Projekt ustawy w tej sprawie tworzy nowy, dobrowolny produkt inwestycyjny dla osób fizycznych, z szerokimi ulgami podatkowymi.

Aktywa o charakterze inwestycyjnym denominowane w złotych – takie jak akcje, obligacje czy jednostki funduszy – miałyby być zwolnione z podatku od zysków kapitałowych do kwoty 100 tys. zł. W przypadku aktywów o charakterze oszczędnościowym, m.in. lokat i obligacji oszczędnościowych, limit zwolnienia wynosiłby 25 tys. zł. Wszystkie aktywa zgromadzone na OKI powyżej limitów miałby być objęte nowym podatkiem od wartości aktywów. Jego podstawa byłaby wyliczana według szczegółowego algorytmu uwzględniającego dzienne wyceny, saldo wpłat i czas posiadania konta.

W ocenie projektodawców takie rozwiązania podatkowe mają skłonić oszczędzających do większej alokacji środków w realną gospodarkę i bardziej zmienne instrumenty inwestycyjne. Instytucje prowadzące OKI byłby zobowiązane do przekazywania posiadaczom kont oraz organom skarbowym informacji o wartości aktywów i wpłatach.

Rząd liczy na miliardy dla giełdy i większe inwestycje Polaków

W dołączonej do projektu ustawy Ocenie Skutków Regulacji (OSR) wskazano, że dzięki wprowadzeniu Osobistych Kont Inwestycyjnych napływ nowych funduszy na Giełdę Papierów Wartościowych może sięgnąć ok. 74 mld zł do 2040 roku.

Osobiste Konta Inwestycyjne mogą stać się jednym z najważniejszych instrumentów poszerzania udziału Polaków w rynku kapitałowym. Ich zasadniczym celem jest nie tylko zwiększenie atrakcyjności inwestowania, ale przede wszystkim przełamanie bariery, która od lat ogranicza rozwój długoterminowego oszczędzania w Polsce - niskiego zaufania do rynku finansowego, ograniczonej wiedzy inwestycyjnej oraz przekonania, że giełda jest rozwiązaniem wyłącznie dla wąskiej grupy bardziej zaawansowanych inwestorów” – powiedziała prezes Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami oraz Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych Małgorzata Rusewicz.

Wyjaśniła, że na wprowadzenie OKI należy patrzeć szerzej niż jedynie jako na preferencję podatkową. „To potencjalnie element zmiany modelu budowania majątku przez gospodarstwa domowe — od dominacji depozytów bankowych i nieruchomości w stronę bardziej zdywersyfikowanych form oszczędzania” – powiedziała Rusewicz.

Dodała, że wyniki warszawskiej giełdy za ostatni rok pokazują, że rynek kapitałowy może być istotnym narzędziem długoterminowego pomnażania oszczędności. W ciągu ostatniego roku WIG20, czyli główny indeks GPW, wzrósł o ponad 47 proc.

Jakie są największe zalety nowych kont inwestycyjnych? Brak podatku Belki

Najważniejszą zaletą OKI jest zwolnienie inwestycji do kwoty 100 000 złotych z 19-procentowego podatku od zysków kapitałowych. To czyni je niezwykle konkurencyjnymi w stosunku do innych dostępnych rozwiązań. Co więcej, projekt czerpie z udanych doświadczeń międzynarodowych, wzorowany jest się na szwedzkim systemie ISK, z którego z powodzeniem korzysta obecnie blisko połowa dorosłych obywateli tego kraju” – stwierdziła prezes IZFiA.

Podkreśliła jednak, że wdrożenie OKI – jak wszystkich nowych rozwiązań – „wymaga czasu na budowę dobrych doświadczeń klientów i zdobycie zaufania społecznego”. „W mojej ocenie na początku z OKI skorzystają osoby już aktywnie inwestujące na giełdzie, niemniej szybko powinni przekonać się do nich także uczestnicy PPK. Docelowo OKI mają przyciągnąć osoby, które dotąd z różnych przyczyn unikały rynku kapitałowego. Szacunki Ministerstwa Finansów wskazują, że w perspektywie kilkunastu lat na te konta może trafić blisko 75 miliardów złotych, co jest realnym scenariuszem przy założeniu, że spora część z milionów pracujących Polaków zdecyduje się na inwestycje w nowej formule” – powiedziała Rusewicz.

OKI muszą być produktem prostym i masowym

OKI to krok w dobrą stronę i szansa na rozwój polskiego rynku kapitałowego – pod warunkiem, że rozwiązania, które ostatecznie zostaną wprowadzone w życie, będą proste i zrozumiałe dla milionów Polaków. Tę kwestię Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych akcentowało w czasie konsultacji publicznych projektu ustawy. OKI muszą być produktem masowym, który przyciągnie na giełdę osoby oszczędzające dziś głównie w bankach. Jeżeli treść ustawy lub jej wdrożenie w postaci konkretnych produktów w instytucjach finansowych okażą się zbyt skomplikowane, wówczas z OKI skorzystają głównie osoby, które już dziś są na rynku i potrafią się poruszać w jego meandrach” – powiedział koordynator ds. interwencji Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych Michał Żuławiński.

Podkreślił, że celem OKI jest przyciągniecie na rynek dodatkowego kapitału. A to będzie możliwe - jak ocenił - jeśli konta staną się produktem wykorzystywanym masowo. „Skalę napływu środków trudno szacować, ponieważ będzie on zależny zarówno od poziomu znajomości i zaufania do OKI – co będzie wprost powiązane zarówno z ich finalnym kształtem, jak i potrzebną akcją informacyjną na ich temat – jak również z sytuacją na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Pomocne mogą być doświadczenia płynące z PPK, które również potrzebowały pewnego czasu oraz sprzyjających warunków rynkowych, aby spotkać się z szerszym zainteresowaniem ze strony milionów uczestników” – stwierdził przedstawiciel SII.

Fundusze inwestycyjne mogą najmocniej skorzystać na OKI

Wśród instytucji, które mogą najbardziej zyskać na OKI, są fundusze inwestycyjne. Jednym z problemów polskiego rynku kapitałowego są wysokie opłaty, pobierane przez te instytucje. Wprawdzie kilka lat temu zostały one obniżone rozporządzeniem Ministra Finansów, ale nadal należą do wysokich na tle innych krajów UE.

OKI mogą zaostrzyć walkę o klientów, co w naturalny sposób wywrze presję cenową. Kluczowy jest jednak poziom wiedzy potencjalnych klientów, którzy muszą być świadomi wpływu poziomu kosztów na długoterminową stopę zwrotu z inwestycji. W tym kontekście wypada docenić wysiłki Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, który uruchomił porównywarkę funduszy inwestycyjnych. Z pewnością w związku z pojawieniem się OKI takich działań informacyjnych i edukacyjnych może być jeszcze więcej” – powiedział Żuławiński.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.