Przemysław Czarnek podczas spotkania z wyborcami w Katowicach ostro zaatakował marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i rząd, łącząc temat rosnących cen paliw oraz energii z własnymi propozycjami legislacyjnymi. Kandydat PiS na premiera przekonywał, że nadchodzące święta wielkanocne upłyną pod znakiem wysokich rachunków za prąd, gaz i ogrzewanie, a także drogiego paliwa.
Polityk zaprezentował projekty ustaw zakładające czasowe obniżenie podatku VAT oraz akcyzy na paliwo. Jak mówił, takie rozwiązanie mogłoby szybko przełożyć się na spadek cen na stacjach nawet o około złotówkę za litr. W trakcie wystąpienia zarzucił rządzącym brak reakcji na rosnące koszty życia i zwrócił się bezpośrednio do Włodzimierza Czarzastego, pytając, dlaczego projekt nie jest procedowany. - To będą święta gigantycznych rachunków za prąd, gaz, ogrzewanie, paliwo. Kogo będzie stać na zakup wszystkich tych pięknych produktów, które zawsze towarzyszyły świętom wielkanocnym w Polsce? - grzmiał Czarnek.
Czarzasty, stać cię, komuchu, na to wszystko. Ale tych ludzi na to nie stać. Czemu trzymasz ten projekt ustawy, bo ci Tusk kazał?
- pytał.
Czarnek odniósł się także do systemu ETS, czyli unijnego mechanizmu handlu emisjami CO2. Przypomniał, że PiS złożyło projekt uchwały wzywającej rząd do podjęcia działań zmierzających do wyjścia Polski z tego systemu. Według niego ETS przyczynia się do wzrostu kosztów energii i obciąża budżety gospodarstw domowych.
Polityk krytycznie oceniał również planowane rozszerzenie systemu o tzw. ETS2, który ma objąć m.in. transport i budownictwo. Jego zdaniem nowe regulacje mogą dodatkowo podnieść koszty życia. W tym kontekście przekonywał, że bez systemu ETS ceny energii i ciepła mogłyby być znacząco niższe.
W trakcie spotkania Czarnek mówił także o konieczności powrotu do większego wykorzystania krajowych surowców energetycznych, w tym węgla. Argumentował, że Polska powinna opierać swoją politykę energetyczną na własnych zasobach, a nie na rozwiązaniach, które – jego zdaniem – nie odpowiadają krajowym warunkom.
Temat cen paliw i energii pojawia się w debacie publicznej również w kontekście sytuacji międzynarodowej i wahań na rynku ropy. Rząd podkreśla, że krajowe zapasy paliw są stabilne, a spółki mają ograniczać skutki wzrostów cen. Z kolei politycy opozycji wskazują na potrzebę działań podatkowych, które mogłyby złagodzić obciążenia dla kierowców i gospodarstw domowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu