Incydent w Piekarach Śląskich: Mężczyzna zatrzymany z nożem i strzykawką zwolniony bez zarzutów

Prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami w Piekarach Śląskich
Prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami w Piekarach ŚląskichPAP / Andrzej Grygiel
24 listopada 2016

Mężczyzna zatrzymany w środę z nożem myśliwskim i strzykawką w bazylice w Piekarach Śląskich (Śląskie) przed wizytą prezydenta Andrzeja Dudy został zwolniony do domu. Nie było żadnych podstaw do przedstawienia mu zarzutów – podała gliwicka prokuratura.

O zakończeniu czynności z udziałem 40-letniego z Aleksandra C. - którego przesłuchano w charakterze świadka - poinformowała w czwartek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska.

"Czynności te jednoznacznie wskazują na to, że nie miał on żadnego zamiaru wyrządzić krzywdy prezydentowi ani żadnej innej osobie. Powoływał się na to, że jest osobą głęboko wierzącą. Chciał z prezydentem porozmawiać, stąd znalazł się w okolicach bazyliki (...)" - powiedziała prok. Smorczewska. Zatrzymany tłumaczył prokuratorowi, że szanuje i lubi prezydenta – dodała.

Jak poinformowała, po analizie okazało się, że w strzykawce, którą miał przy sobie C., znajdowała się woda, co sam zatrzymany tłumaczył względami religijnymi. Mówił też, że znaleziony przy nim nóż ma zawsze przy sobie – używa go, bo wiele czasu spędza w lasach i parkach, gdzie często z niego korzysta.

"W ocenie prokuratora nie było żadnych podstaw, by przedstawić mu zarzuty" - dodała rzeczniczka i zaznaczyła, że choć zeznania zatrzymanego prokurator ocenił jako wiarygodne, zwolnienie mężczyzny nie oznacza zamknięcia postępowania w tej sprawie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.