Czterech tureckich żołnierzy zginęło w piątek, a dwóch zostało rannych w zamachu bombowym na pojazd wojskowy w południowo-wschodniej Turcji, w prowincji Mardin - informują służby bezpieczeństwa.
Na południowym wschodzie Turcji dochodzi do starć między siłami rządowymi a bojownikami zdelegalizowanej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).
Rozejm z PKK załamał się w lipcu zeszłego roku. Od tego czasu w zamachach i walkach w tym rejonie zginęło prawie 400 żołnierzy i policjantów oraz kilka tysięcy bojowników; według opozycji śmierć poniosło też od 500 do 1000 cywilów. Turcja atakuje regularnie także obozy PKK w górzystym regionie północnego Iraku.
PKK, która domaga się większej autonomii dla Kurdów w Turcji, jest uznawana przez ten kraj, jak i przez Unię Europejską oraz USA za organizację terrorystyczną.
Od 1984 roku konflikt kurdyjsko-turecki kosztował już życie ponad 40 tysięcy osób.(PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu