We wtorek wygasa ultimatum rządu francuskiego w sprawie ewakuacji części obozu dla uchodźców pod Calais. Dotyczy to kilku tysięcy osób.
Minister spraw wewnętrznych Bernard Cazeneuve zapewnia, że wszystko odbędzie się z poszanowaniem godności człowieka i jego wolności osobistej. Niemniej według komentatorów tylko niewielka liczba uchodźców zgodziła się opuścić południowy sektor obozu, zwanego "Dżunglą". Reszta nie chce się stamtąd ruszyć. Z jednej strony nie chcą prosić o azyl we Francji - z drugiej wciąż żyją nadzieją, że z Calais uda im się przedrzeć do wymarzonej Wielkiej Brytanii. Aby nie zaogniać sytuacji nie rozlokowano dodatkowych oddziałów policji, chociaż w pobliżu obozu stacjonuje na stałe, pilnując porządku, około tysiąca funkcjonariuszy.
Organizacje humanitarne apelują, by uchodźców zostawić w obozie, gdzie jakoś egzystują - władze twierdzą, że panujące tam warunki urągają ludzkiej godności i są poniżające dla człowieka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu