Król: Zmiana jako przedmiot pożądania

<span class="autor1">Marcin Król</span> filozof, historyk idei
<span class="autor1">Marcin Król</span> filozof, historyk ideiDziennik Gazeta Prawna
5 stycznia 2016

Wybory w Polsce, podobnie jak w wielu innych krajach, przebiegły pod hasłem zmiany. To zrozumiałe, bo polityka stała się nudna, gnuśna i pozbawiona wdzięku. Pojawiły się też formy nowej stabilizacji, która dla wielu obywateli nie jest pociągająca, a często nie jest korzystna. Wreszcie Europa nie potrafi dać sobie rady z wyzwaniami, których jest tak wiele, że nie będziemy ich wyliczali. Receptą na te i inne bolączki ma być zmiana.

Myśliciele polityczni zrozumieli znaczenie zmiany w trakcie rewolucji francuskiej. Mimo że zmiany zachodziły również wcześniej, dopiero projekt zmiany całościowej pobudził europejską refleksję. Po oświeceniu i rewolucji odziedziczyliśmy dwie zupełnie odmienne wizje zmiany. Pierwsza to marzenie, że zmiana całościowa doprowadzi do naprawdę dobrego społeczeństwa. Druga, że należy zmieniać, ale zawsze jak najmniej i dobrze wiedząc, że nowe będzie lepsze i dlaczego w ogóle dokonujemy zmiany. Pierwsze stanowisko określano, czasem i niesłusznie, rewolucyjnym lub socjalistycznym, drugie – reakcyjnym lub konserwatywnym.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.