Prawo i Sprawiedliwość nie przejmuje się sejmowymi procedurami - przekonuje Tomasz Siemoniak z PO. Były wicepremier mówił o tym w TVP Info, po ogłoszeniu przerwy w obradach Sejmu, który proceduje projekty uchwał PiS o stwierdzeniu nieważności wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego:

"Naprawdę nie wiem dlaczego takie decyzje nie mogą zapadać w ciągu kilku dni, muszą zapadać w ciągu kilku godzin, właśnie późną nocą, gdy normalni ludzie siedzą w domach" - powiedział polityk. Siemoniak dodał, że w tej sytuacji dobrze widać - jak się wyraził - "złe intencje" PiS-u. Stwierdził też, że partia ta uważa, że skoro ma przewagę w głosowaniu, to może - jak mówił były wicepremier- "zlekceważyć wszelkie procedury".

Prawo i Sprawiedliwość przekonuje, że październikowy wybór pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm poprzedniej kadencji odbył się z naruszeniem prawa. Sędziowie ci nie zostali jeszcze zaprzysiężeni przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Reklama