Podczas piątkowego głosowania w Senacie nad ustawą dotyczącą restrukturyzacji kredytów walutowych senatorowie zdecydowali, by zgłosić poprawkę zakładającą, że koszty restrukturyzacji takich kredytów będą rozłożone równo pomiędzy banki a kredytobiorców. W sejmowej wersji ustawy zapisano wcześniej, że aż 90 proc. tych kosztów miałaby być pokrywana przez banki; jedynie 10 proc. pokrywaliby kredytobiorcy walutowi.
Reklama

Ok. godz. 15 na warszawskiej giełdzie indeks największych spółek - WIG20 - dość gwałtownie zaczął pikować. Analitycy, z którymi rozmawiała PAP, zwrócili jednak uwagę, że nie było to skutkiem senackiego głosowania, ale danych, jakie napłynęły z amerykańskiego rynku pracy. Wynikało z nich bowiem, że liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w USA wzrosła w sierpniu br. o 173 tys., podczas gdy rynek spodziewał się zwyżki o 217 tys. Ponadto zrewidowano w górę odczyt za lipiec - do 245 tys. wobec 215 tys. przed korektą. Za oceanem silniej od oczekiwań spadła też stopa bezrobocia, która w sierpniu wyniosła 5,1 proc. - wobec 5,3 proc. w lipcu - i znalazła się na najniższym poziomie od 2008 r.

Jak wskazywali analitycy, dobre dane z USA oznaczają, że Rezerwa Federalna może wkrótce rozpocząć cykl normalizacji stóp procentowych w USA, czyli ich podwyżkę. Tej natomiast obawiają się rynki, stąd wpłynęło to na spadki nie tylko na naszej giełdzie. Przed godz. 17 warszawski WIG20 spadał o ok. 0,4 proc., niemiecki DAX tracił 2,5 proc., a francuski CAC40 niemal 3 proc.

Główny analityk Xelion Piotr Kuczyński powiedział, że spadki na giełdach wiązać należy też z "falą przesiedleńczą". "To jest potężny problem; niektórzy twierdzą nawet, że najpoważniejszy od kilkudziesięciu lat. My na razie go nie doceniamy" - zaznaczył.

W ocenie Kuczyńskiego przegłosowanie w Senacie poprawek, które przywróciły pierwotne zapisy ustawy o kredytach walutowych, nie ma znaczenia. "Ustawa wraca teraz do Sejmu, a pojawia się coraz więcej głosów na temat tego, co ma on zamiar zrobić z tą ustawą" - powiedział.

"Sejm ma zamiar spuścić ustawę po prostu do kosza, czyli - inaczej mówiąc - komisja sejmowa przetrzyma go tak długo, aż upłynie kadencja Sejmu" - ocenił.

Analitycy X-Trade Brokers podali natomiast, że choć dla rynków światowych najistotniejsze w piątek były dane m.in. z USA oraz z Chin, to w przypadku warszawskiego parkietu wiadomością dnia było głosowanie w Senacie nad ustawą dotyczącą kredytów walutowych. "Wynik głosowania powoduje zmniejszenie obciążenia sektora bankowego z powodu tych kredytów i stanowi jednocześnie pozytywny sygnał dla całego sektora bankowego" - przekazali. Zaznaczyli jednak, ze indeks WIG-Banki nie zareagował pozytywnie na tę wiadomość. Przed godz. 17 tracił bowiem ok. 1,5 proc.