Czeskim sądom grozi paraliż. Jego przyczyną jest między innymi lawinowo rosnąca liczba wniosków o azyl, składanych przez nielegalnych imigrantów. Sędziowie ostrzegają, że zaczyna brakować czasu na rozpatrywanie bieżących spraw.
Sędziowie chcą poprosić ministra sprawiedliwości Roberta Pelikana o zwiększenie ich liczby. Obecnie w Czechach jest niespełna 3 tysiące sędziów. Sytuacja nie zmienia się od 2004 roku. Tymczasem sądy zaczęła zalewać fala wniosków o azyl składanych przez uchodźców. Więcej pracy będą mieć też urzędnicy sądowi - przede wszystkim z powodu dyrektywy unijnej dotyczącej udzielania azylu. Daje ona obcokrajowcom więcej możliwości odwołania się od negatywnej decyzji.
Tymczasem resort sprawiedliwości nie chce słyszeć o żadnych zmianach. Jak powiedział dziennikowi "Mlada Fronta Dnes", minister Pelikan, nie ma potrzeby zatrudniania nowych sędziów. W jego ocenie, powinno wystarczyć to, że w przyszłym roku zostanie przyjętych do pracy kilkuset nowych asystentów. Według ministra rozwiązaniem problemu mogłoby być wprowadzenie "trybunałów do spraw. uchodźców", na te jednak z kolei nie chcą zgodzić się sędziowie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu