Wybory prezydenckie 2015: Tusk był pod wrażaniem "determinacji, spokoju i kompetencji" Komorowskiego

Andrzej Duda i Bronisław Komorowski dziękują sobie po debacie
Andrzej Duda i Bronisław Komorowski dziękują sobie po debaciePAP / Jacek Turczyk
22 maja 2015

Donald Tusk wspiera Bronisława Komorowskiego, ale mówi też o nieprzewidywalności niedzielnego głosowania. Szef Rady Europejskiej mówił dziennikarzom w Rydze, że pozytywnie ocenia wczorajszy występ prezydenta w debacie w TVN z Andrzejem Dudą.

"Byłem pod dobrym wrażeniem determinacji, spokoju i kompetencji naszego prezydenta, nie jest tajemnicą, że bardzo mocno za niego ściskam kciuki" - powiedział Donald Tusk, goszczący na Szczycie Partnerstwa Wschodniego w Rydze. Były premier mówił, że w czasie niepokoju na wschodzie on - jako szef Rady Europejskiej - chciałby mieć oparcie w kimś stabilnym.

Donald Tusk przyznał jednak, że trudno przewidywać wynik niedzielnych wyborów prezydenckich. "Nigdy niczego nie można być pewnym, ale to jest urok demokracji, gdybyśmy mieli oceniać całą kampanię pod kątem kompetencji, przewidywalności, takiej wewnętrznej siły i równocześnie spokoju, to pewnie nie miałbym żadnych wątpliwości co do wyniku, ale wyborcy kierują się bardzo różnymi przesłankami, więc dzisiaj trzeba trzymać kciuki i pomodlić się za swojego faworyta, ja wiem za kogo" - podkreślał przewodniczący Rady Europejskiej.

W ocenie Donalda Tuska, frekwencja będzie wyższa niż w pierwszej turze i przekroczy 50 procent.

Lokale wyborcze będą czynne w niedzielę od 7 do 21.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.