Marcinkiewicz: Jeśli Duda wygra, Macierewicz będzie szefem BBN

Kazimierz Marcinkiewicz
Kazimierz MarcinkiewiczBloomberg / PAUL ODRISCOLL
13 maja 2015

Były premier na antenie TVN24 spekulował na temat politycznych skutków prezydentury Andrzeja Dudy.

Kazimierz Marcinkiewicz nie szczędził ostrych słów względem kandydata PiSu. Jego zdaniem Duda "dobrze mówi i dobrze wygląda w telewizji". Dlatego został znaleziony. Polityk nie ukrywa, że jego zdaniem w PiSie jest dużo porządnych ludzi.

Rozmówca określił kandydata na prezydenta mianem "ubezwłasnowolnionego". Twierdził, że w przypadku wygrania wyborów nie będzie miał nic do powiedzenia, a wszystkie decyzje będzie podejmował Jarosław Kaczyński.

- On jest w tej samej paczce. Jarosław Kaczyński powie mu tak samo jak mi, Ty możesz mieć wiceszefa kancelarii premiera - zdradził.

Dlatego zdaniem polityka Macierewicz zostanie szefem BBN.

Mężczyzna uznał, że w przyszłości Duda będzie mógł zagrozić Kaczyńskiemu w partii.

- O ile ten go wcześniej nie usunie - dodał.

Szukając przyczyn słabego wyniku Komorowskiego w I turze, wskazał sztab wyborczy i politycznych doradców obecnego prezydenta.

- Bardzo słabi doradcy, sztabowcy Komorowskiego, zrobili z niego sztucznego twora - wskazał.

Kolejnymi przyczynami są: nieświeżość, brak politycznej woli walki o wyborcę.

- Komorowski jest dobrym kandydatem, tylko źle pokazywanym - podkreślił.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Źródło zewnętrzne

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.