Były premier na antenie TVN24 spekulował na temat politycznych skutków prezydentury Andrzeja Dudy.
Kazimierz Marcinkiewicz nie szczędził ostrych słów względem kandydata PiSu. Jego zdaniem Duda "dobrze mówi i dobrze wygląda w telewizji". Dlatego został znaleziony. Polityk nie ukrywa, że jego zdaniem w PiSie jest dużo porządnych ludzi.
Rozmówca określił kandydata na prezydenta mianem "ubezwłasnowolnionego". Twierdził, że w przypadku wygrania wyborów nie będzie miał nic do powiedzenia, a wszystkie decyzje będzie podejmował Jarosław Kaczyński.
- Komorowski radzi jak żyć za 2 tys. zł. "Trzeba zmienić pracę i wziąć kredyt"
- Kukiz komentuje zaproszenie od Komorowskiego: Co się stało Panie Prezydencie?
- Joński: Komorowski od poniedziałku jest nieprzewidywalny i nieodpowiedzialny
- Kandydaci na prezydenta walczą o wyborców. Komorowski spaceruje, Duda obiecuje
- Zmiany w kodeksie wyborczym: PO, PSL i SLD za, PiS się zastanawia
- On jest w tej samej paczce. Jarosław Kaczyński powie mu tak samo jak mi, Ty możesz mieć wiceszefa kancelarii premiera - zdradził.
Dlatego zdaniem polityka Macierewicz zostanie szefem BBN.
Mężczyzna uznał, że w przyszłości Duda będzie mógł zagrozić Kaczyńskiemu w partii.
- O ile ten go wcześniej nie usunie - dodał.
Szukając przyczyn słabego wyniku Komorowskiego w I turze, wskazał sztab wyborczy i politycznych doradców obecnego prezydenta.
- Bardzo słabi doradcy, sztabowcy Komorowskiego, zrobili z niego sztucznego twora - wskazał.
Kolejnymi przyczynami są: nieświeżość, brak politycznej woli walki o wyborcę.
- Komorowski jest dobrym kandydatem, tylko źle pokazywanym - podkreślił.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu