Rosyjscy motocykliści z grupy "Nocne Wilki" dotarli do Berlina. Około 30 motocyklistów odwiedziło muzeum w berlińskiej dzielnicy Karlshorst, gdzie 70 lat temu wojska niemieckie podpisały bezwarunkową kapitulację.

Pokłonili się przed pamiątkowym obeliskiem. Robili sobie zdjęcia pozując na starym radzieckim czołgu, stojącym w ogrodach muzeum. Jutro Nocne Wilki chcą złożyć wieniec na najbardziej znanym berlińskim cmentarzu żołnierzy radzieckich w Treptower Park. Zamierzają też odwiedzić pomnik poległych żołnierzy Armii Czerwonej stojący niedaleko Bramy Brandenburskiej.

Pierwsi członkowie Nocnych Wilków wjechali do Niemiec minionej nocy z Czech. Po przekroczeniu granicy zostali zatrzymani przez niemiecką policję do rutynowej kontroli. Jeden z motocyklistów został zmuszony do opuszczenia Niemiec, bo zdaniem tutejszych służb stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa. Jak podają media, chodzi o 47-letniego Lenina Jovanowskiego - lidera bałkańskiego oddziału Nocnych Wilków.

Klub "Nocne Wilki", znany jest ze wspierania polityki prezydenta Władimira Putina. Jego członkowie byli aktywni podczas aneksji ukraińskiego Krymu przez Rosję.