W miejscu, gdzie w lipcu spadł zestrzelony samolot malezyjskich linii lotniczych znaleziono szczątki ludzkie. W tym tygodniu na miejsce katastrofy przybyli holenderscy i malezyjscy eksperci.
Ich zadaniem jest ponowne dokładne zbadanie miejsca katastrofy po zimie i w spokojnych warunkach, w okolicy nie toczą się już działania zbrojne.
Reklama

Udało się znaleźć szczątki ludzkie. Miejscowi mieszkańcy przynieśli też ekspertom osobiste rzeczy ofiar między innymi biżuterię. Misja będzie pracować we wschodniej części Ukrainy przez kilka tygodni.

17 lipca nad terytorium Zagłębia Donieckiego kontrolowanym przez separatystów zestrzelono samolot malezyjskich linii lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Zginęło 298 osób, głównie obywateli Holandii. Ukraińskie władze oraz Zachód oskarżyły o zestrzelenie wspieranych przez Moskwę bojówkarzy. Mieli oni do tego wykorzystać zestaw rakietowy Buk przekazany im przez Rosjan.

Początkowo bojówkarze nie wpuszczali na miejsce katastrofy międzynarodowych ekspertów, kradli rzeczy ofiar, uniemożliwiali wywiezienie ciał. Rosja całkowicie odrzuca jakikolwiek związek z tą katastrofą twierdząc, nie przedstawiając żadnych dowodów, że samolot został zestrzelony przez ukraiński myśliwiec.