Tejchman: Strach się nie bać

Na wojsko powinniśmy wydawać więcej niż 2 proc. naszego PKB. Ogłaszany z wielka pompą wzrost wydatków zbrojeniowych z 1,95 proc. PKB do 2 proc. to zdecydowanie za mało, gdy weźmie się pod uwagę to, jak wygląda geopolityczna rzeczywistość dookoła Polski. I to, w jak szybkim tempie wydatki na zbrojenia zwiększa Rosja.

W przypadku naszego sąsiada to nie wygląda tylko na długofalowy program inwestycyjny, ale na przygotowanie do działań wojskowych – tu i teraz. Może to blef. Może to nadmuchana statystyka. Może to negocjacje z pozycji siły. Może. Wierzę, że tak jest. Ale na pomyłkę nas nie stać. Historia parę razy nam to udowodniła. Z wydatkami na wojsko nie ma co czekać.

W 1939 r. w ostatniej chwili kupowaliśmy samoloty we Francji i w Wielkiej Brytanii – na czas nie dotarły, czekały w porcie w Rumunii. W 1792 r. wierzyliśmy w sojusz z Prusami i nie rozdmuchiwaliśmy wydatków wojskowych. Pomoc z Zachodu jednak wtedy do nas nie dotarła.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.