Ateny machają moskiewskim pistoletem

Flagi Unii Europejskiej, Banku Grecji i Grecji na siedzibie Banku Grecji w Atenach.
Flagi Unii Europejskiej, Banku Grecji i Grecji na siedzibie Banku Grecji w Atenach.Bloomberg / Kostas Tsironis
29 stycznia 2015

Zapowiadając zablokowanie sankcji przeciw Kremlowi, szef greckiego rządu przeszarżował. Efekty, jakie uzyska, będą pewnie odwrotne od zamierzonych

Rząd Aleksisa Tsiprasa już w dniu objęcia władzy wywołał pierwszy spór z pozostałymi państwami Unii Europejskiej, sprzeciwiając się nałożeniu nowych sankcji na Rosję. Niezależnie, czy wynikało to z braku doświadczenia w polityce zagranicznej, czy było elementem strategii negocjacyjnej, nie pomoże raczej uzyskaniu głównego celu, jakim jest umorzenie części greckich długów.

Dzisiaj ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej spotkają się w Brukseli, aby przedyskutować sprawę zaostrzenia się konfliktu na wschodzie Ukrainy i – zgodnie z przygotowanym przez Donalda Tuska projektem dokumentu – opowiedzieć się za pogłębieniem sankcji. W takich sytuacjach w Brukseli obowiązuje zasada domniemanej zgody, czyli projekt jest przyjmowany, o ile żadne państwo nie wyrazi sprzeciwu. – Grecja się nie zgadza – oświadczył tymczasem Tsipras, wyjaśniając, że nikt nie konsultował propozycji z jego rządem. To oznacza, że nowy szef greckiej dyplomacji Nikolaos Kodzias może dziś sankcje zawetować.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png