Kiedy my budujemy drogi, świat zastanawia się nad wyeliminowaniem z nich kierowców. Bo to oni są najsłabszym ogniwem
Jak Polska długa i szeroka, jesteśmy na etapie układania asfaltu (ostatnio coraz częściej betonu) – i sprawnie nam to idzie. W polskich miastach infrastruktura drogowa to jeden z głównych wydatków inwestycyjnych. A między miastami? Gdyby zsumować wszystkie nasze autostrady i ekspresówki, wychodzi ponad 3 tys. km dróg. To nie koniec, bo do 2023 r. nasz kraj – przy dużym udziale Unii – ma wpompować w drogi prawie 95 mld zł, dzięki czemu zbliżymy się do granicy 5 tys. km. Za zachodnią granicą sytuacja wygląda inaczej. Tam dobrze rozwinięta sieć dróg szybkiego ruchu istnieje, a budowa kolejnych nie rozwiązuje problemu przepustowości. Często wręcz przeciwnie: uruchamia ukryty popyt, skłaniając do wyprowadzenia z garaży aut tych, którzy korzystali wcześniej z transportu publicznego.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.