Za tydzień w czwartek zobaczymy w Warszawie szefową KE Ursulę von der Leyen. Dzień wcześniej zbierają się unijni komisarze i zapewne wówczas zapadnie decyzja o akceptacji KPO dla Polski.
Zgodnie z dotychczasową praktyką szefowa Komisji udawała się do stolic państw UE, których analogiczne dokumenty były przyjmowane, by uroczyście obwieścić o decyzji KE. Przyjęcie KPO przez Komisję było oczekiwane w tym lub przyszłym tygodniu.
‼️2 czerwca @vonderleyen w Polsce - wynika z naszych nieoficjalnych ustaleń z @grzegorzosiecki. Wtedy najpewniej dojdzie do uroczystego „uwolnienia” polskiego #KPO.
— Tomasz Żółciak (@tzolciak) May 24, 2022
Szerzej jutro w @DGPrawna. https://t.co/vOIh34hbFf
Sam akcept dla KPO nie oznacza jeszcze, że od tego momentu miliardy euro (24 mld w grantach i 12 mld w pożyczkach) zaczną płynąć do Polski. Po zielonym świetle od KE dokument musi w ciągu czterech tygodni zaakceptować jeszcze Rada UE. Poza tym nasz kraj musi jeszcze wynegocjować z KE odpowiednie umowy, ustalić mechanizm weryfikacji i rozliczania projektów czy powołać komitet monitorujący KPO. Pierwszy wniosek o płatność - opiewający na maksymalnie na ponad 2,8 mld euro w części grantowej oraz niemal 1,4 mld euro w części pożyczkowej - rząd zamierza złożyć w lipcu. Z kolei środki z KPO mają zacząć do nas płynąć na przełomie sierpnia i września.
Za tydzień w czwartek zobaczymy w Warszawie szefową KE Ursulę @vonderleyen, która oznajmi, że Komisja przyjęła KPO. news z @tzolciak Więcej jutro w @DGPrawna
— grzegorz osiecki (@grzegorzosiecki) May 24, 2022
Więcej o KPO oraz rozliczaniu kamieni milowych w jutrzejszym "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu