Wanda Nowicka krytycznie o wczorajszej obecności Przemysława Wiplera w Państwowej Komisji Wyborczej. Wicemarszałek Sejmu uważa, że dla posła, który nie ufa instytucjom publicznym, nie ma miejsca w polityce.
Reklama

- Jeżeli kwestionuje on fundamentalną zasadę zaufania do instytucji publicznych, to ja nie bardzo wiem, czego on szuka w polityce. Niech się zajmie, nie wiem, organizowaniem jakichś demonstracji na ulicach, ale na pewno w polityce nie ma już dla niego miejsca - powiedziała Nowicka.

Wicemarszałek Sejmu odniosła się też do wypowiedzi liderów PiS oraz SLD domagających się powtórzenia wyborów. W jej ocenie sugerowanie, że naruszono zasady wyborcze sprowokowało kolejne wydarzenia.

- To było całkowicie nieodpowiedzialne, absolutnie nie można akceptować tego typu działań. My politycy musimy mieć świadomość, że wszelkie próby zakwestionowania wyników wyborów mogą doprowadzić do wydarzeń, które mogą wymknąć się spod kontroli - powiedziała IAR.

W czwartek wieczorem przed siedzibą PKW zorganizowano protest pod hasłem "Stop manipulacjom wyborczym" z udziałem m.in. działaczy Ruchu Narodowego, Kongresu Nowej Prawicy i stowarzyszenia Solidarni 2010. Część protestujących weszła do budynku PKW. W nocy usunęła ich policja.