Rosja: miesiąc po wprowadzeniu embarga niektóre produkty droższe, problemów z kupnem żywności nie ma

7 września 2014

Mija miesiąc od nałożenia przez Moskwę embarga na import produktów żywnościowych z państw zachodnich, które przyłączyły się do sankcji wobec Rosji. Wcześniej - według niektórych ocen - około połowa wołowiny, ryb, serów i owoców sprzedawanych w Rosji pochodziło z importu. Dlatego niektórzy eksperci zaczęli wieszczyć, że Rosji grozi niedobór niektórych produktów.

Na razie w moskiewskich sklepach większych problemów z kupnem żywności nie widać "Mam wrażenie, że sankcje objęły głównie jakieś drogie importowane produkty" -mówi Polskiemu Radiu mieszkaniec rosyjskiej stolicy.

W sklepach jest jednak wyraźnie mniej luksusowej żywności z zagranicy. Chodzi między innymi o francuskie sery pleśniowe czy włoskie i hiszpańskie wyroby mięsne. No i oczywiście nie ma polskich jabłek, które cenowo były dla rosyjskich klientów niezwykle atrakcyjne. Jednocześnie wzrosły ceny na mięso, ryby i nabiał. Wieprzowina już wcześniej była zresztą w Moskwie 2-3 razy droższa niż w Polsce. Jednak w stolicy, podobnie jak w całej Rosji, ludzie są przyzwyczajeni do drożyzny. Dlatego na razie ze spokojem przyjęli podwyżki cen.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.