Miller o Tusku: Staram się nie być zazdrosny, ale zawsze gdzieś na dnie duszy jest małe ukłucie

Leszek Miller podczas posiedzenia Rady Krajowej i Zarządu Krajowego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Leszek Miller podczas posiedzenia Rady Krajowej i Zarządu Krajowego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Fot. PAP/Grzegorz MichałowskiPAP / Grzegorz Michałowski
5 września 2014

- Staram się nie być zazdrosny i zawistny, ale oczywiście to jest wielki sukces pana premiera Tuska, sukces osobisty i sukces naszego kraju - powiedział szef SLD i dodał: - Zawsze gdzieś na dnie duszy jest małe ukłucie, zazdrość, zawiść. Nic co ludzkie nie jest mi obce.

- Jak pan patrzy na Tuska - dlaczego jemu się udaje? - pytał Piasecki w RMF FM. - Ma szczęście. Znajduje się we właściwym momencie we właściwym miejscu i we właściwym czasie - odparł Miller. Jak dodał, odejście Tuska z polskiej polityki to dla niego pozytywna informacja. - Dlatego, że być może zostanie zniesiony ten szkodliwy dla Polski duopol, w którym Jarosław Kaczyński żywił się Donaldem Tuskiem, a Donald Tusk Jarosławem Kaczyńskim - wyjaśnił.

Pytany o Ewę Kopacz jako następczynię Tuska Miller stwierdził: - Pan chce, żebym powiedział, że pani Kopacz dobrze się zapowiada jako przyszły premier? Tak, dobrze się zapowiada

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Media

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.