Orban nie chce liberalnej demokracji. Wybiera trzecią drogę

Viktor Orban: co najmniej 50 proc. systemu bankowego kraju musi znajdować się w węgierskich rękach.
Viktor Orban: co najmniej 50 proc. systemu bankowego kraju musi znajdować się w węgierskich rękach.Bloomberg
29 lipca 2014

Premier wygłosił programowe przemówienie, 
w którym obwieścił pożegnanie liberalnej demokracji - podała "Rzeczpospolita"

Sobotnie wystąpienie Victor Orban poświęcił swoim planom przekształceń gospodarki. Jednym z postulatów było zerwanie z liberalną organizacją społeczeństwa. "Wcześniejsze liberalne państwo węgierskie nie chroniło dostatecznie wspólnego bogactwa, nie zapobiegło przed zadłużeniem budżetu, a rodzin przed kredytowym niewolnictwem" - pisze gazeta.

Orban przekonywał, że naród nie jest zbiorem jednostek, tylko wspólnotą, którą trzeba zorganizować wzmocnić i budować. Powiedział wprost, że budowane państwo węgierskie nie będzie oparte na wartościach liberalnych. Dodał jednak, że nie zamierza kopiować zachodnich wzorców  państwa opiekuńczego. Co zatem ma do zaoferowania?

Orban chce "wynaleźć" trzeci model. Wzorców szuka w Singapurze, Chinach, Rosji i Turcji - państwach, które nie są demokracjami, ani nie są liberalne.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Media

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.