Huragan Arthur, który przeszedł nad Północną i Południową Karoliną, znacznie osłabł i przesunął się nad Kanadę. W związku ze spadkiem prędkości wiatru zmieniono jego status na tropikalny sztorm. Wciąż jednak jest groźny. W kanadyjskiej Nowej Szkocji i Nowym Brunszwiku powalił wiele drzew i pozrywał linie energetyczne.

Miejscowe władze oceniają że bez prądu zostało około 250 tysięcy odbiorców. Towarzyszą mu ulewne deszcze. W ciągu minionych czterech dni przechodząc nad wybrzeżem Północnej Karoliny w USA, spowodował liczne podtopienia i awarie linii przesyłowych.