Po Benedykcie XVI abdykować będą pewnie i inni papieże - uważa Franciszek. Udzielił on wywiadu włoskiemu dziennikowi "Corriere della Sera".

Poproszony o podsumowanie kończącego się niebawem pierwszego roku pontyfikatu, papież-Argentyńczyk odpowiada, że bilansów dokonuje wyłącznie u spowiednika, raz na dwa tygodnie.

Można mieć pewność, że papież-emeryt weźmie udział w kanonizacji Jana Pawła II w końcu kwietnia. Franciszek ujawnia, że namówił swego poprzednika, aby nie wiódł życia pustelnika, lecz spotykał się z ludźmi i brał udział w życiu Kościoła.

Zapytany o pedofilię papież stwierdza, że na otwartej przez Benedykta XVI drodze Kościół zrobił więcej niż ktokolwiek inny. Jest on według Franciszka jedyną chyba instytucją publiczną, która uaktywniła się n tym polu w sposób jawny i odpowiedzialny. Nikt nie zrobił więcej. A jednak Kościół jako jedyny jest atakowany - konstatuje z goryczą papież.

Reklama

Franciszek ujawnia w wywiadzie, że nie widział jeszcze nagrodzonego Oscarem włoskiego filmu "Wielkie piękno" Paolo Sorrentino. Ostatnim, jaki oglądał, było "Życie jest piękne" Roberto Benigniego. Kilka razy widział "La Stradę" Felliniego. Podobały mu się także filmy Andrzeja Wajdy, nie wymienia jednak żadnego tytułu