Nielegalni imigranci torturowani przed podróżą. Chodzi o pasażerów łodzi, która rozbiła się u wybrzeży wyspy Lampedusa przed miesiącem. Zginęło wówczas 366 osób, przeżyło ponad 150.
Z zeznań tych, którzy przetrwali - cytowanych przez dziennik "La Repubblica", wynika, że przed wypłynięciem na Morze Śródziemne, uchodźcy przebywali w obozie na libijskiej pustyni.
Za podróż do Włoch kazano im płacić 3500 dolarów. Jeśli nie mieli pieniędzy lub nie słuchali się nadzorców, torturowano ich pałkami policyjnymi i prądem lub gwałcono. Włoski prokurator badający sprawę masowego przemytu ludzi mówi, że w Libii traktowano ich jak w obozie koncentracyjnym.
Dotychczas pod zarzutem przemytu ludzi z Lampedusy zatrzymano trzy osoby - dwóch inicjatorów procederu oraz kapitana łodzi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)