Wzmocniona ochrona ambasad państw Zachodu w Jemenie

4 sierpnia 2013

Specjalne środki ostrożności przed ambasadami państw zachodnich w Jemenie. W ostatnich dniach swoje przedstawicielstwa w tym kraju na co najmniej dwa dni zamknęły Stany Zjednoczone, Niemcy, Wielka Brytania i Francja. Zachód obawia się ataków terrorystycznych. Jemeńczycy podwoili ochronę placówek.

W nocy naszego czasu odbyło się potkanie najważniejszych doradców prezydenta Obamy do spraw bezpieczeństwa. Sekretarz stanu John Kerry, sekretarz obrony Chuck Hagel, doradczyni do spraw bezpieczeństwa Susan Rice i inni omówili zagrożenia płynące z Półwyspu Arabskiego. Ocenili obecną sytuację i zastanawiali się nad podjęciem kolejnych działań.

Przedwczoraj Stany Zjednoczone wydały globalne ostrzeżenie o zagrożeniu terrorystycznym. Zamknęły nie tylko swoją ambasadę w stolicy Jemenu - Sanie, lecz także 21 innych placówek dyplomatycznych w 17 krajach Bliskiego Wschodu i północnej Afryki.

Przedstawiciele amerykańskich władz mówią, że organizatorem potencjalnego zamachu miałaby być Al-Kaida Półwyspu Arabskiego i współpracujące z nią organizacje. Jedną z głównych siedzib Al-Kaidy jest Jemen. Media zwracają uwagę, że ostrzeżenie zbiega się w czasie z końcem Ramadanu.

W alercie wystosowanym przez skupiający 190 krajów świata Interpol jest mowa o zagrożeniu atakami terrorystycznymi na Bliskim Wschodzie i północnej Afryce do końca sierpnia. Interpol apeluje o zachowanie szczególnej czujności i przypomina, że w ostatnim czasie z więzień w Libii, Iraku i Pakistanie uciekły setki osób podejrzanych o działalność terrorystyczną, w tym członków Al-Kaidy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.