Pozostały te same punkty sporne: ustanowienie konkretnego dnia - 11 lipca - dniem pamięci i użycie słowa "ludobójstwo" . Tego domagają się PiS, PSL i Solidarna Polska. W projekcie komisji kultury popieranym przez PO znalazło się określenie "czystka etniczna o znamionach ludobójstwa".
Głosowanie nad tym projektem wraz z wnioskami mniejszości odbędzie się prawdopodobnie w piątek.
Po posiedzeniu Prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO Rafał Grupiński poinformował, że uchwała nie będzie przyjęta przez aklamację bo na rozmowy o kompromisie nie zgadza się Klub PiS.
PiS od początku domaga się nazwania zbrodni wołyńskiej ludobójstwem bo jak podkreśla szef Klubu Mariusz Błaszczak ofiary zostały zamordowane dlatego, że były Polakami.
Za użyciem słowa "ludobójstwo" opowiedziała się dzisiaj rano w "Sygnałach Dnia" marszałek Ewa Kopacz. Podkreśliła, że prawdy się nie głosuje i trzeba rozróżniać współczesną politykę i promowanie Ukrainy w Unii Europejskiej od rzetelnego przedstawiania faktów historycznych.
Po posiedzeniu Konwentu Seniorów poseł Rafał Grupiński powiedział, że "pani marszałek wypowiadała tą opinię jako Ewa Kopacz, jako osoba, która ma pewien pogląd w tej sprawie, a jako marszałek Sejmu uznaje, że pewien kompromis polityczny tutaj ma swoją wagę". Zdaniem Mariusza Błaszczaka na posiedzeniu Konwentu Seniorów marszałek Sejmu opowiadała się za projektem uchwały przyjętym przez komisję, czyli tym, w którym zamiast słowa "ludobójstwo" jest określenie "czystka etniczna o znamionach ludobójstwa".
Dzień 11 lipca 1943 roku został uznany za apogeum fali zbrodni ponieważ tego dnia oddziały UPA zaatakowały około 100 polskich miejscowości. Według historyków w latach 1942-1945 na terenie Wołynia i Galicji Wschodniej zginęło około 100 tysięcy polskich obywateli.