Janukowycz nie uczci ofiar zbrodni Wołyńskiej, bo ma inne obowiązki

Pomnik Stepana Bandery we Lwowie
Pomnik Stepana Bandery we LwowieShutterStock
5 lipca 2013

"Obiektywne powody". Tylko tyle o przyczynach zapowiadanej nieobecności prezydenta Ukrainy na obchodach 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej w Łucku mówi doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego. Polski prezydent wybiera się na te uroczystości.

Tomasz Nałęcz mówił w radiowej Trójce, że Wiktor Janukowycz ma inne zobowiązania. Tomasz Nałęcz mówił, że nie wiadomo, kto będzie reprezentował Ukrainę podczas obchodów rocznicy zbrodni. Dodał, że trwają prace nad wspólnym komunikatem w sprawie wydarzeń sprzed 70 lat.

Doradca prezydenta podkreślił, że przełomowym wydarzeniem w dialogu polsko-ukraińskim było wspólne oświadczenie duchownych polskich i ukraińskich. Zdaniem Tomasza Nałęcza nie powinniśmy się koncentrować opiniami radykałów z ukraińskiej partii "Swoboda", gdyż realizują oni swoje interesy niekoniecznie zbieżne z interesami wszystkich Ukraińców.

Przedstawiciele nacjonalistycznej partii Swoboda, należącej do ukraińskiej opozycji parlamentarnej oświadczyli we wtorek, że wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego na Wołyniu jest obecnie niepożądana i może doprowadzić do zaostrzenia stosunków z Ukrainą.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.