"Nachalna narracja doktryny katolickiej" zniknie ze szkolnych podręczników?

28 marca 2013

Mniejszości seksualne chcą, by w książkach dla szkół pojawiły się „różne wzorce rodziny”. MEN ulega. Z podręczników biologii, wiedzy o społeczeństwie i wychowania do życia w rodzinie mogą zniknąć fragmenty odwołujące się do tradycyjnych wartości.

– Zależy nam, by w książkach dla uczniów znalazły się treści odzwierciedlające to, co faktycznie dzieje się w społeczeństwie, czyli nie tylko obraz rodziny jako mamy, taty i dzieci, ale także inne rodzaje rodzin – tłumaczy Mirosława Makuchowska, wiceprezes Kampanii Przeciw Homofobii. – Chcielibyśmy też, by nie było tam treści zabarwionych światopoglądowo, ale aby były one oparte tylko na naukowych faktach.

Ofensywa ta przynosi już pierwsze efekty. Podlegający MEN Ośrodek Rozwoju Edukacji wydał zalecenia dotyczące szkoleń dla recenzentów podręczników. Podkreśla „uwrażliwienie na kwestie związane z równym traktowaniem, w tym ze względu na orientację seksualną".

Recenzentów MEN rażą twierdzenia, że „rodzina jest absolutnie nie do zastąpienia"

"Rzeczpospolita" dotarła do dwóch recenzji podręczników wychowania do życia w rodzinie, które zostały przygotowane według nowych standardów. Mnożą się w nich zarzuty o "nachalną narrację doktryny katolickiej". Recenzenci, m.in. prof. Maciej Kurpisz i dr hab. Jadwiga Bednarek, zalecają, by w książce „Wędrując ku dorosłości" nie używać sformułowań, że "rodzina jest absolutnie nie do zastąpienia".

W imieniu tych środowisk występuje też Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania. Przyznaje, że jest w kontakcie z MEN w sprawie podręczników.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Media

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.