W czwartek sąd zdecydował o przedłużeniu aresztu Brunonowi K. na kolejne trzy miesiące. Tymczasem sam oskarżony, za pośrednictwem swojego adwokata oświadczył tvn24.pl, że "przygotowanie zamachu nie miało związku z przekonaniami politycznymi. To miał być sprzeciw wobec arogancji władzy, cios w polityków postrzeganych jako klasa próżniacza".
Maciej Burda, jeden z dwojga obrońców Brunona K. tłumaczy tvn24.pl, że pretensje jego klienta "dotyczyły podatków, nieuczciwości, niespełnienia obietnic wyborczych, łamania prawa".
Według śledczych Brunon K. zamierzał zdetonować w pobliżu Sejmu kilka ton materiałów wybuchowych. Jego celem mieli być prezydent, premier, ministrowie i
posłowie.
Niedoszły zamachowiec przebywa w celi dla więźniów szczególnie niebezpiecznych w areszcie śledczym przy ulicy Montelupich w Krakowie.
Za przygotowanie zamachu na konstytucyjne organy RP Brunonowi K. grozi do 5-ciu lat więzienia.
- Brunon K. nie miał czym wysadzić Sejmu?
- Będzie dłuższy areszt dla Brunona K.?
- Brunon K. usłyszy surowszy zarzut i posiedzi dłużej
- Prokuratura złożyła wniosek o przedłużenie aresztu dla Brunona K.
- Brunon K. wyjdzie na wolność? Zamiast dłuższego aresztu obrońcy chcą poręczenia majątkowego
- Gdzie jest teściowa Brunona K.?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu