Kierowca autobusu, który wjechał w przystanek we Wrocławiu, był trzeźwy

21 grudnia 2012

Kierowca autobusu, który wjechał w czwartek w przystanek w centrum Wrocławia był trzeźwy w chwili zdarzenia. W wyniku wypadku zginął mężczyzna, kilka osób zostało rannych. Wrocławska prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Jak poinformowała PAP w piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Małgorzata Klaus, odbyły się już oględziny autobusu i prokuratura czeka na opinię biegłego w tym zakresie.

"Ponadto będziemy wstępować o dokumentację medyczną kierowcy. Musimy sprawdzić czy faktycznie zasłabł i czy przyczyną wypadku była jego niedyspozycja" - powiedziała rzeczniczka. Dodała, że prokuratura wyjaśnia okoliczności wypadku i przesłuchuje świadków zdarzenia - pasażerów autobusu oraz osoby stojące na przystanku.

Kamil Rynkiewicz z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu poinformował, że kierowca został przebadany na obecność alkoholu w organizmie i w chwili wypadku był trzeźwy.

Do wypadku doszło w czwartek ok. 10:00 na placu 1. Maja w centrum Wrocławia. Kierowca jadący autobusem MPK w stronę centrum, wjeżdżając na przystanek nie zatrzymał się, tylko wjechał w grupę stojących tam ludzi. Na miejscu zginął mężczyzna, sześć innych osób, w tym kierowca, trafiło do szpitala z ranami niezagrażającymi ich życiu.

Tuż po wypadku rzeczniczka Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji we Wrocławiu Agnieszka Korzeniowska mówiła, że kierowca autobusu zasłabł, wjeżdżając do zatoki przystanku. "Zabierany do szpitala przyznał, że nie pamięta momentu wjeżdżania do zatoczki. Prawdopodobnie na chwilę stracił przytomność" - powiedziała. Dodała, że kierowca to 60-letni mężczyzna, pracujący w MPK od 4 lat.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.