Kontrolerzy Ministerstwa Zdrowia wzięli pod lupę Centrum Zdrowia Dziecka. Nie dość, że placówka boryka się z długami, które opiewają na 200 mln zł, to jeszcze grozi jej zarzut, że zadłużenie jest efektem niegospodarności.
Jedną z rzeczy, które zaniepokoiły kontrolerów, było to, że przez trzy lata pełnomocnikiem byłego dyrektora szpitala był członek rady nadzorczej dwóch firm handlujących długami centrum. W ich rękach – jak ustaliło Radio Zet – znajduje się znaczna część długu szpitala. Resort zdrowia nie wyklucza, że skieruje sprawę do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Autopromocja
Pozostało 72% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 72% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
