Wałęsa: Czułem, że coś się dzieje. Kazali nawet zmienić udział w mszy świętej

Lech Wałęsa
Lech WałęsaNewspix / MICHAL FLUDRA
20 listopada 2012

Były prezydent Lech Wałęsa - odnosząc się do niedoszłego zamachu, którego celem miał być Sejm, prezydent i rząd - powiedział:

"Nawiedzonych wariatów jest wielu w każdym kraju. (...) My jednak jesteśmy coraz bardziej podobni do Europy, a na Zachodzie słyszymy co się dzieje; co jakiś czas są tam zamachy. Służby nie mogą lekceważyć żadnej informacji.

10 dni temu, w okolicy Święta Niepodległości, była taka wzmożona akcja ochrony. Ponieważ ja już tyle lat jestem inwigilowany i kontrolowany, to czułem, że coś się dzieje. Trzeba było nawet zmienić udział w mszy świętej. Czasami jest to bardziej widoczne, czasami mniej, ale VIP-y w takich sytuacjach są czulej chronieni".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.