Już nie 460, ale 30 posłów decyduje, nad którym projektem będzie pracował Sejm. Sejmowa niszczarka wycina wszystkie niewygodne ustawy "obyczajowe" - alarmuje "Gazeta Wyborcza"
Sejmowa "niszczarka" jest doskonalsza od dotychczasowej "zamrażarki". Marszałek nie nadaje wybranym projektom numeru druku sejmowego i nie wnosi pod obrady, lecz posyła do zaopiniowania.
O tym, czy "jest dopuszczalne", by cały Sejm zajął się projektem, wypowiada się 30 posłów komisji ustawodawczej, przy czym jedna trzecia z nich nie jest prawnikami.
- PiS: Kopacz działa jak urzędnik Platformy, a nie jak marszałek Sejmu
- PiS chce większych praw dla opozycji parlamentarnej
- Opozycja chce więcej praw w Sejmie - domaga się likwidacji zamrażarki marszałek Kopacz
- Ruch Palikota chce zmian w regulaminie Sejmu
- Tusk: wojna o krzyż byłaby szyderstwem z hasła Palikota
- PiS broni krzyża uchwałą
- Kopacz chce kar pieniężnych dla posłów za nieparlamentarny język
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu