Prokuratura rozważa powołanie biegłych, którzy realistycznie odtworzą mechanizm i sposób fragmentacji Tu-154M podczas katastrofy na Siewiernym - dowiedział się "Nasz Dziennik".
Gazeta twierdzi, że oficjalne komisje badające katastrofę smoleńską koncentrowały się na sterowaniu samolotem, nawigacji i kontroli lotów. Procesowi rozpadu konstrukcji poświęcono znacznie mniej uwagi.
"Nasz Dziennik" zauważa, że taką analizę robi się tylko w wyjątkowych wypadkach, gdy nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy. Tymczasem rosyjski MAK i polska komisja Millera nie wyjaśniły, dlaczego samolot rozpadł się na tak wiele części, rozrzuconych na stosunkowo dużym obszarze. Najpierw MAK, a potem komisja Jerzego Millera uznały, że samolot uderzył lewym skrzydłem w brzozę, co doprowadziło do wykonania półbeczki rotacyjnej.
Z tą tezą polemizuje grono naukowców takich jak prof. Wiesław Binienda, dziekan Wydziału Inżynierii Lądowej Uniwersytetu w Akron, czy dr inż. Wacław Berczyński, wieloletni konstruktor działu kosmiczno-wojskowego koncernu Boeing.
- Koniec śledztwa ws. organizacji wizyt w Katyniu w 2010 r. przez BOR. Będą zarzuty?
- Prokuratorzy wojskowi spotkali się z prof. Artymowiczem ws. katastrofy w Smoleńsku
- Jest wniosek o ściganie osób, które włamały się do telefonu Lecha Kaczyńskiego. Będą kolejne
- "Ostatnie zdjęcie" Lecha Kaczyńskiego pochodzi ze stycznia 2008 roku
- W śledztwie dot. telefonu L. Kaczyńskiego konieczne przesłuchanie Rosjan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu