Przewodniczący Solidarności Piotr Duda poinformował, że najprawdopodobniej we wtorek spotka się z premierem Donaldem Tuskiem. W trakcie spotkania przekaże szefowi rządu związkowe projekty ustaw. Na ten tydzień "S" zapowiada m.in. powstanie miasteczka emerytalnego.

"Z ostatnich informacji, które uzyskałem telefonicznie wynika, że pan premier zechce się ze mną spotkać we wtorek. (...) Mam nadzieję, że słowa pan premier dotrzyma i do tego spotkania faktycznie dojdzie" - powiedział Duda w poniedziałek na konferencji prasowej.

Wyjaśnił, że "S" przygotowała projekty ustaw dotyczących pracy tymczasowej oraz funduszu ubezpieczeń społecznych. Duda chce je przekazać we wtorek premierowi. "Projekty te pozwolą na to, abyśmy mogli skutecznie walczyć z umowami śmieciowymi, aby faktycznie była sprawiedliwość społeczna w odprowadzaniu składek do systemu emerytalno-rentowego" - mówił.

Przygotowane przez "S" projekty mają być tego dnia dostępne na stronie internetowej Solidarności.

Szef "S" zapowiedział na najbliższy tydzień serię protestów. Jak zaznaczył, ich celem jest "wyrzucenie do kosza" rządowego projektu wydłużenia wieku emerytalnego do 67 lat dla kobiet i mężczyzn.

"Rozpoczynamy od jutrzejszego dnia. (...). Pod Urząd Rady Ministrów przyjedzie kilkaset osób, które mają problemy ze znalezieniem pracy. Chodzi o ludzi młodych - my ich nazywamy 18+ i ludzi po 50. roku życia, którzy pracę tracą. Te kilkaset osób będzie jutro pikietować pod kancelarią premiera. Będę z nimi, gdyż będę oczekiwał na spotkanie z panem premierem Tuskiem" - powiedział szef "S".

W środę przed Sejmem ma powstać miasteczko emerytalne. "Będziemy od 9 maja, ale do kiedy - trudno powiedzieć" - zaznaczył Duda. Zapowiedział, że związkowcy będą oczekiwać przed gmachem parlamentu na wyniki głosowania w Sejmie rządowych propozycji emerytalnych. Powtórzył, że jeżeli ustawa zostanie przyjęta przez Sejm, Senat i trafi do podpisu prezydenta, związek przygotuje manifestacje. Nie wykluczył również, że kolejne miasteczko powstanie przed Pałacem Prezydenckim. "Nie odpuścimy do końca" - podkreślił przewodniczący "S".

Poinformował, że 10 maja przed Sejmem odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność", na które zaproszono prezydium NZZZ Rolników Indywidualnych "S"; tego dnia ma się przed Sejmem odbyć organizowana przez Solidarność publiczna debata na temat rządowych planów emerytalnych. Jej początek planowany jest na godz. 15.

"S" nie wyklucza również protestów w trakcie Euro 2012. "Sytuacja jest dynamiczna i trudno jednoznacznie powiedzieć, czy będą protesty w czasie mistrzostw. (...) Mamy do tego prawo, żadne apele nas przed tym nie powstrzymają" - podkreślił.

Podczas poniedziałkowej konferencji zaprezentowano także przygotowany przez związek, w ramach akcji NSZZ "Solidarność", Stop67, spot emerytalny "Żądamy prawdziwej reformy", i poinformowano o założeniu strony internetowej www.stop67.pl, poświęconej rządowym planom emerytalnym. Związkowcy w ramach swojej akcji na miejskich słupach ogłoszeniowych w Warszawie chcieli zawiesić kilkaset plakatów, przedstawiających wizerunki posłów, którzy głosowali przeciwko referendum w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego.

"W piątek do zarządu mazowieckiej Solidarności trafiło pismo z Warexpo - miejskiej spółki, do której należą słupy ogłoszeniowe, z odmową wywieszenia związkowych plakatów. Prezes Warexpo powołuje się na opinię prawną, z której wynika, że wyklejenie plakatów mogłoby narazić spółkę na poważne konsekwencje prawne, tzn. że wymienieni na nich politycy pozwą spółkę o naruszenie dóbr osobistych" - przekazał rzecznik prasowy przewodniczącego KK NSZZ "Solidarność" Marek Lewandowski.

W piątek sejmowa komisja nadzwyczajna ds. reformy emerytalnej zakończyła pierwsze merytoryczne posiedzenie. Rządowy projekt podnoszący wiek emerytalny do 67 lat dla kobiet i mężczyzn przewiduje, że od 2013 r. wiek emerytalny będzie wzrastał o trzy miesiące każdego roku. Ponadto zakłada też m.in. możliwość przejścia na wcześniejszą, tzw. częściową emeryturę. Prawo do takiego świadczenia miałyby kobiety w wieku 62 lat, które mają co najmniej 35 lat stażu ubezpieczeniowego (okresy składkowe i nieskładkowe) oraz mężczyźni, którzy ukończyli 65 lat i posiadają co najmniej 40 lat stażu ubezpieczeniowego. Częściowa emerytura stanowiłaby 50 proc. pełnej kwoty emerytury z FUS.