Rząd Korei Południowej złożył we wtorek obywatelom Korei Północnej kondolencje po śmierci Kim Dzong Ila. Seul nie wyśle jednak oficjalnej delegacji na pogrzeb północnokoreańskiego przywódcy, który odbędzie się 28 grudnia w Phenianie.

Południowokoreański minister ds. zjednoczenia Ju Wu Ik dodał, że rząd pozwoli rodzinom byłego prezydenta Kim De Dzunga i byłemu szefowi firmy Hyundai Asan, Czung Mong Hunowi, na uczestnictwo w pogrzebie.

Czung ma powiązania biznesowe z Phenianem, a Kim De Dzung w czasie historycznego szczytu w 2000 r. w Phenianie podpisał wraz z Kim Dzong Ilem deklarację przewidującą rozwój współpracy. Dzięki niej zapoczątkowano m.in. spotkania rodzin rozłączonych przez wojnę koreańską.

Minister Ju wyraził w imieniu swego kraju nadzieję, że Phenian będzie współpracował z Seulem na rzecz pokoju na Półwyspie Koreańskim.

Dodał, że poprosi chrześcijan, by nie stawiali wysokich choinek z metalu przy granicy z Koreą Północną, co Phenian uznaje za propagandę.

Żałoba narodowa potrwa w Korei Północnej do 29 grudnia

O śmierci 69-letniego dyktatora poinformowały w poniedziałek oficjalne media. Zmarł w sobotę, 17 grudnia, w rezultacie rozległego zawału serca w czasie podróży pociągiem po kraju.