Dyrektor Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej w Lublinie, historyk prof. Jerzy Kłoczowski o skazaniu przez sąd w Kijowie b. premier Ukrainy Julii Tymoszenko na karę siedmiu lat pozbawienia wolności za nadużycia przy zawieraniu kontraktów gazowych z Rosją w 2009 r.:
"Proces Julii Tymoszenko miał wyłącznie polityczne motywy. To jest oczywiste dla całego świata. I dla obrazu Ukrainy, szczególnie w europejskiej opinii publicznej, skazanie będącej w opozycji Tymoszenko, jest bardzo szkodliwą sprawą. Tym bardziej, że w ostatnich miesiącach jesteśmy świadkami negocjacji Ukrainy z Unią Europejską, m.in. przy okazji szczytu Partnerstwa Wschodniego.
Mam nadzieję, że w bardzo niedługim czasie zostaną zawieszone przepisy prawne, na podstawie których doszło do skazania byłej premier Ukrainy i zostanie ona wypuszczona. To prawo jest jeszcze z czasów radzieckiej Ukrainy.
Decyzja o skazaniu Tymoszenko na karę więzienia wywoła bardzo ujemne reakcje wobec obecnych władz Ukrainy. Wiadomo, że jej proces jest polityczny i w efekcie bardzo szkodliwy dla Ukrainy. Wyjścia Tymoszenko na wolność oczekuje cały świat, zwłaszcza Europa".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu