36 ofiar śmiertelnych ataku na bar "U przyjaciół" w Burundi

19 września 2011

Liczba ofiar śmiertelnych niedzielnego ataku uzbrojonych osobników na bar w pobliżu Bużumbury, stolicy środkowoafrykańskiego państwa Burundi, wzrosła do co najmniej 36 - poinformowały w poniedziałek miejscowe władze.

Według przedstawiciela władz miasta Mutimbuzi, do którego administracyjnie należy miejscowość Gatumba, gdzie doszło do ataku, "grupa uzbrojonych bandytów i zabójców" zaatakowała około godz. 20 jeden z bardziej popularnych barów. "Zaczęli strzelać do tłumu i dokonali prawdziwej masakry" - relacjonował.

Jeden z ponad 20 rannych powiedział, że "kilkadziesiąt osób w mundurach, z kałasznikowami i granatami weszło do baru "U przyjaciół", kazali nam położyć się na ziemię i rozpoczęli strzelaninę". "Ci, którzy nas zaatakowali, to nie są zwykli bandyci, to są rebelianci" - oświadczył inny świadek wydarzeń.

"kryminaliści będą aresztowani"

Prezydent Burundi Pierre Nkurunziza obiecał po otrzymaniu wiadomości o ataku, że "kryminaliści będą aresztowani i doprowadzeni przed wymiar sprawiedliwości".

Gatumba znajduje się 13 km od Bużumbury. Prowincja o tej samej nazwie jest matecznikiem opozycyjnych Narodowych Sił Wyzwoleńczych (FNL) Agathona Rwasy z plemienia Hutu, obwinianych o wzrost przemocy w ostatnich miesiącach, co budzi obawy przed nową rebelią w produkującym kawę kraju zamieszkanym przez 8 mln ludzi.

W latach 1993-2006 toczyła się w Burundi krwawa wojna na tle etnicznym między Tutsi a Hutu. Kosztowała życie ok. 300 tysięcy ludzi.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.