Debata bez programów, programy bez tez, czyli kampania wyborcza w polskim wydaniu

Wybory, głosowanie, urna
Wybory, głosowanie, urnaShutterStock
24 sierpnia 2011

Żeby prowadzić debatę polityczną, trzeba przygotowania programowego. A partie dysponują jedynie serią psychologicznych zagrywek. W dodatku ich hasła są sprzeczne z tym, co robią. Bo co to za prawica, która chce nacjonalizować banki, albo lewica, która obniża podatki bogatym?

Spin doktorzy mówią o tym „narzucanie narracji”. Zwykli wyborcy używają bardziej adekwatnego słowa „ściema”. Bez względu na nazewnictwo tym właśnie jest spór na debaty i programy, od jakiego rozpoczęła się kampania wyborcza.

Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.