Talaga: Smoleńska słabość i rzymska siła

29 kwietnia 2011

Wiosna nie szczędzi nam tego roku symbolicznych wydarzeń kształtujących zbiorowe ego Polaków – beatyfikacja Jana Pawła II, a wcześniej rocznica katastrofy smoleńskiej. W obu wypadkach rozpamiętujemy śmierć przywódców, ale jakże różne wzbudza ona emocje.

Rocznica smoleńska jątrzy, rodzi podejrzenia o zdradę, narodowe zaprzaństwo. Beatyfikacja odwrotnie, oczekiwaliśmy jej w spokoju i jedności. Wyniesienie Jana Pawła II na ołtarze to nie tylko potwierdzenie jego świętości w wymiarze religijnym, ale także wielkości w sensie politycznym oraz osobistym. Papież był człowiekiem niewiarygodnego sukcesu. Okazuje się, że potrafimy to jednak docenić.

Kiedy przycichł ból i szok po katastrofie, Smoleńsk zaczął płodzić demony, rozum zamilkł. Pojawiły się teorie o użyciu broni paliwowo-powietrznej, świadomym naprowadzaniu pilotów przez kontrolerów ku katastrofie, rozpylaniu helu. Jedne podejrzenia i spekulacje przeczyły drugim, ale nie przeszkadzało to budować z nich pozornie logicznych ciągów przyczynowo-skutkowych. Niezależnie od tego, które mity akurat dominowały, przesłanie było jedno: zostaliśmy skrzywdzeni. Przez Rosjan, MAK, władze Rzeczypospolitej. Poczucie to zdominowało debatę publiczną. Nawet ci polemiści, którzy próbowali używać argumentacji racjonalnej, musieli odnosić się do logiki irracjonalnej i dawali się wciągać w wojnę pozorów. Wynoszenie pod niebiosa krzywdy jest wprawdzie typowe dla naszej nacji, ale to oznaka słabości, a nie siły. Smoleńsk stał się emanacją polskiej niemocy. Obóz smoleński to obóz bezsiły. Słabości i narzekania. Czy słyszeli Państwo choć raz z jego strony argument, że najlepszym antidotum na rosyjską dominację byłoby zbudowanie efektywnej gospodarki i stworzenie silnej armii? Nie, bo to kosztuje, wymaga wyrzeczeń. Lepsze od czynów są wszak jęczenie i żale.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.