Kolejny świadek zeznaje na procesie ws. śmierci gen. Papały

31 marca 2011

Piotr K., pseud. Broda rozpoczął w czwartek tajne zeznania przed sądem w procesie Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Z. - "Słowika", dotyczącym zabójstwa Marka Papały.

Na przełom się nie zanosi - mówią nieoficjalnie PAP osoby znające sprawę.

"Broda" to skruszony gangster, który miał obciążyć bossów gangu pruszkowskiego "Wańkę" i "Maliznę". Zeznawał też przed łódzką prokuraturą w sprawie nieznanych wątków sprawy zabójstwa gen. Papały i otrzymał tam status świadka koronnego. Według informacji mediów "Broda" zeznał w Łodzi, że wykonawcami egzekucji na szefie polskiej policji mieli być płatni zabójcy - Rosjanin i Białorusin.

W czwartek "Brodę" doprowadzono przed warszawski sąd, gdzie zeznaje on od przedpołudnia. Publiczność nie mogła wejść na salę rozpraw, bo "Broda" złożył wniosek o utajnienie jego zeznań, na co zgodził się sąd.

Od czterech osób, które słuchały jego zeznań dziennikarz PAP dowiedział się, że świadek unika jednoznacznych odpowiedzi na zadawane mu pytania. "Przełomu nie ma" - ocenił jeden z uczestników procesu. "To dopiero początek, poczekajmy z ocenami" - powiedziała PAP wdowa po generalne, Małgorzata Papała.

Świadek ma być przesłuchiwany w warszawskim sądzie co najmniej kilka razy. Dodatkowa trudność w weryfikowaniu jego słów polega na tym, że łódzka prokuratura - powołując się na dobro swego śledztwa - nie przesłała warszawskiemu sądowi protokołów przesłuchań "Brody", który wprawdzie ma potwierdzać to, co tam zeznawał - ale nie wiadomo, co w istocie zeznał. Dlatego prawnicy zapowiadają, że będą chcieli ponownego wezwania tego świadka po tym, jak już uzyskają dostęp do łódzkich protokołów.

Proces Boguckiego (zgadza się na ujawnianie nazwiska)i "Słowika" toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie od lutego zeszłego roku. Boguckiego warszawska prokuratura oskarżyła o obserwowanie miejsca zabójstwa Papały i bezskuteczne nakłanianie w 1998 r. za 30 tys. dolarów gangstera Zbigniewa G. do zabicia b. szefa policji. "Słowikowi" zarzucono nakłanianie za 40 tys. dolarów płatnego zabójcy Artura Zirajewskiego (w zeszłym roku odebrał sobie życie w areszcie) do zabójstwa Papały. Oskarżonym grozi dożywocie, nie przyznają się do winy.

Niezależnie od tego procesu Prokuratura Okręgowa w Łodzi wciąż prowadzi śledztwo dotyczące udziału w zbrodni polonijnego biznesmena Edwarda Mazura, o ekstradycję którego Polska zwracała się już wcześniej do USA. Amerykański sąd odmówił ekstradycji wskazując, że polskie dowody są niewiarygodne - łódzka prokuratura szuka więc nowych. Jeden z tych dowodów to zeznania świadka Piotra K. "Brody".

Wojciech Tumidalski (PAP)

wkt/ pz/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.