Dziemidowicz o Mubaraku: nie na to czekali Egipcjanie

10 lutego 2011

Dyplomata, orientalista i archeolog, były ambasador w Egipcie, Grzegorz Dziemidowicz o wystąpieniu prezydenta Egiptu:

"Prezydent Hosni Mubarak formalnie nie ustępuje, przekazuje część uprawnień wiceprezydentowi Suleimanowi, który w tej chwili ma wolną rękę do wprowadzenia w konstytucji zmian prowadzących do demokratyzacji.

Widać, że oddawanie prezydenckiego fotela idzie Mubarakowi ciężko. Nawiązywał do 60 lat swojej służby publicznej dla Egiptu; mówił, że nadal chce dla Egiptu pracować i w Egipcie umrzeć. To nie było to, co chciały usłyszeć miliony Egipcjan, nie tylko na placu Tahrir, ale w całym kraju.

Nie powiedział, że odejdzie czy usunie się na bok. To duże rozczarowanie. Te słowa mogą tylko zradykalizować nastroje".


Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.