Ministerstwo notorycznie przepłacało za wojskowy sprzęt i wyposażenie żołnierzy. Gdy władze resortu odkryły, że niektóre przetargi preferowały konkretnych odbiorców, zmieniły zasady ich ogłaszania. Nikt jednak nie poniósł odpowiedzialności za zawyżanie kosztów.
Na nieprawidłowościach budżet państwa mógł tracić nawet 500 mln zł rocznie. Tyle resort zaoszczędził w ub.r. po zmienieniu zasad przetargów.
– Problem trwał od lat. Na rynku uzbrojenia istniały ograniczone warunki konkurencyjności, czego efektem były zawyżone ceny – przyznaje Marcin Idzik, wiceminister obrony narodowej odpowiedzialny za modernizację armii.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.