Pierwsze lokale wyborcze otwarto o godz. 6 czasu miejscowego (11 czasu polskiego) w ośmiu stanach na wschodzie kraju. Lokale na zachodnim wybrzeżu kraju zostaną zamknięte o godz. 4 czasu polskiego w środę, a ostatni wyborcy zagłosują na Alasce i Hawajach o północy czasu miejscowego (5 czasu polskiego w środę).

Oczekuje się stosunkowo wysokiej jak na wybory nieprezydenckie frekwencji. Sprzyja temu rosnąca polaryzacja polityczna i rozpalenie emocji wyborców spowodowane wysokim bezrobociem i antyrządową agitacją Tea Party, konserwatywnego ruchu protestu przeciw polityce prezydenta Baracka Obamy.

Wybory powinny przynieść znaczne zdobycze Partii Republikańskiej

Według prognoz przed wyborami, powinny one przynieść znaczne zdobycze Partii Republikańskiej (GOP). Prawdopodobnie przejmie ona od Demokratów większość w Izbie Reprezentantów, a w Senacie może niemal zrównać się z nimi miejscami. Każdy inny wynik będzie uznany za sensację.

Uwaga obserwatorów skupia się przede wszystkim na kilku wyścigach wyborczych w Senacie, które zadecydują, czy GOP uda się także tam przejąć kontrolę od Demokratów.